Nowe połączenie autobusowe do i z Warszawy budzi spore kontrowersje
Rosjanie z Królewca będą mogli przyjechać do Warszawy
W niedzielę, 2 listopada, ruszy nowe połączenie autobusowe z Królewca do Warszawy. Będzie ono obsługiwane przez dwie firmy - rosyjską "PKF AwtoKonig" i zarejestrowaną w polsce "Trans-Pol" (prezesem i beneficjentem spółki jest Mikhail Dudarev, obywatel i rezydent Federacji Rosyjskiej). Połączenie będzie realizowane dwa razy w tygodniu, w obie strony - w piątki i niedziele z Królewca do Warszawy oraz w poniedziałki i soboty z Warszawy do Królewca. Cena biletu to 6 tys. rubli, czyli ok. 270 zł.
Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, zgodę na uruchomienie nowego połączenia wydał Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Rzecznik instytucji, Wojciech Król, przekazał, że decyzja ma charakter rutynowy i nie stanowi żadnej sensacji. Przypomniał również o zezwoleniach na linie regularne w relacji Polska-Rosja, które są wydawane na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz umowie dwustronnej między obydwoma państwami.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
- Przewozy regularne mogą być realizowane wyłącznie na zasadzie partnerstwa: polski przewoźnik musi posiadać rosyjskiego partnera, a oba podmioty uzyskują równoległe zezwolenia w swoich krajach. W przypadku relacji Warszawa-Królewiec, decyzja o przyznaniu zezwolenia została podjęta 26 sierpnia 2025 r. Połączenie to widnieje w oficjalnym wykazie międzynarodowych przewozów regularnych między Polską a Rosją - tłumaczy GITD.
Warto także dodać, że obecnie funkcjonuje osiem połączeń autobusowych z Polski do Rosji. Jak donosi WP w ubiegłym roku było ich sześć, w 2023 osiem, w 2022 dziesięć, a w 2021 jedenaście. Z kolei dane Straży Granicznej jasno pokazują, że z otwartych polsko-rosyjskich przejść granicznych korzystają głównie Rosjanie. Do połowy 2025 roku do Polski wjechało 46 tys. obywateli Rosji i 69,9 tys. obywateli Niemiec (głównie osoby rosyjskiego pochodzenia mieszkające w Niemczech). W tym samym czasie do obwodu królewieckiego wjechało 18 tys. Polaków.
Otwarte zaproszenie do dalszej infiltracji i destabilizacji Polski
Ogłoszenie nowej trasy zbiegło się w czasie z ostrzeżeniem polskich służb przed możliwym nasileniem rosyjskich działań hybrydowych. Chodzi m.in. o sabotaże, podpalenia oraz rozpoznawanie obiektów wojskowych. W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk poinformował również o zatrzymaniu ośmiu osób podejrzewanych o przygotowywanie aktów dywersji na terenie Rzeczypospolitej.
Należy także przypomnieć, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do Rosji w związku z wojną na Ukrainie. W Królewcu miejscowe władze cofnęły zgodę na funkcjonowanie Konsulatów Generalnych, w związku z czym możliwość udzielenia bezpośredniej pomocy obywatelom polski jest mocno ograniczona.
O uruchomieniu trasy jako pierwsze poinformowały rosyjskie media regionalne, m.in. portal Klops.ru. Do sprawy odniósł się również płk Mariusz Kozłowski, emerytowany oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który w mediach społecznościowych napisał, że nowe połączenie może stanowić zaproszenie do dalszej infiltracji przez rosyjską agenturę oraz do podejmowania kolejnych działań destabilizujących Polskę.
Natomiast w 2023 roku polskie władze wprowadziły sankcje utrudniające Rosjanom podróżowanie po Unii Europejskiej. Ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński, zapowiedział, że żaden rosyjski samochód - zarówno komercyjny, jak i prywatny - nie wjedzie do Polski. Podobne zakazy wprowadziła w tamtym czasie Litwa, Łotwa i Niemcy.