Zimowa aura obejmuje Polskę. Są ostrzeżenia przed opadami śniegu i gołoledzią
Podczas gdy nad znaczną częścią kontynentu, od Półwyspu Iberyjskiego po Rosję, rozpościera się stabilny wyż, Europa Środkowa, w tym Polska, pozostaje pod wpływem frontów niżowych.
Do naszego kraju napływa chłodna masa powietrza polarnego, obejmująca niemal cały obszar. Jedynie w pasie południowo-wschodnim i wschodnim utrzymuje się nieco cieplejsze, morskie powietrze polarne. Ciśnienie w Warszawie w południe osiągnie 995 hPa, a prognozy wskazują na jego stopniowy wzrost.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
Środa 26 listopada pod znakiem zimy
W środę czeka nas całkowite zachmurzenie i zróżnicowane opady. Choć wschód kraju odnotuje deszcz (suma opadów może wynieść nawet 10-15 mm), w większości regionów należy spodziewać się śniegu, a lokalnie także deszczu ze śniegiem. Mieszanka opadów, w tym sam deszcz, przewidywana jest w centrum.
Szczególne ostrzeżenie dotyczy północno-wschodnich regionów, gdzie możliwy jest deszcz marznący, powodujący gołoledź. Największych opadów śniegu o umiarkowanym natężeniu należy spodziewać się w pasie od Śląska po Warmię i Mazury, a także na terenach podgórskich i w wyższych partiach Karpat. W tych obszarach pokrywa śnieżna może wzrosnąć o około 10-15 cm. Intensywne opady śniegu mogą drastycznie ograniczyć widzialność, lokalnie nawet do 200 metrów.
Temperatury maksymalne będą oscylować w granicach od -1°C do 3°C na większości obszaru, na wybrzeżu do 5°C. Najcieplej będzie na wschodzie i południowym wschodzie, gdzie termometry wskażą od 4°C do 9°C.
Wiatr będzie słaby i umiarkowany, lecz miejscami porywisty. Na wybrzeżu może okresowo osiągać do 65 km/h. W górach sytuacja będzie znacznie groźniejsza: w Sudetach porywy do 100 km/h, a w Karpatach do 70 km/h wywołają zawieje i zamiecie śnieżne.
Noc ze środy na czwartek: utrzymujące się trudności
Noc przyniesie utrzymujące się całkowite zachmurzenie, choć możliwe są lokalne przejaśnienia. Kontynuacja opadów śniegu i deszczu ze śniegiem, a na wschodzie deszczu (z marznącym deszczem na północnym wschodzie).
Ponownie, w pasie od Dolnego Śląska i Opolszczyzny po Warmię i Mazury, prognozowany jest dalszy przyrost pokrywy śnieżnej, miejscami o 6-10 cm, w centrum o około 13 cm.
Temperatury minimalne wyniosą od -2°C do 1°C. Największego mrozu należy spodziewać się na podgórskich obszarach Karpat, gdzie temperatura może spaść nawet do -5°C. Wiatr, zwłaszcza w górach, utrzyma swoją siłę, podtrzymując ryzyko zamieci.
Czwartek 27 listopada: stopniowa poprawa pogody
W czwartek prognozowane jest duże zachmurzenie z lokalnymi opadami deszczu ze śniegiem i śniegu, a nad samym morzem - deszczu. Temperatury maksymalne będą się wahać od 0°C na północnym wschodzie do 6°C nad morzem. W górach pozostanie mroźno, około -1°C. Wiatr osłabnie, ale wysoko w górach porywy do 60 km/h mogą nadal powodować zamiecie śnieżne.