Biegi Bobowskie. Na starcie najmłodsi. Do rywalizacji podchodzili ze śmiertelną powagą, wielkim zaangażowaniem i pragnieniem wygranej
Nie ma to jak dzieciaki na starcie. Jakichkolwiek zawodów. Ma się wtedy gwarancję, że będzie moc emocji, bo przecież nikt tak jak najmłodsi nie angażuje się w sport: całym serduchem, z pełnym przekonaniem, że trzeba, bez kalkulowania i bez analizowania ewentualnych kosztów. Tak właśnie było dzisiaj w Bobowej podczas zawodów biegowych. Na starcie kilkulatkowie, ale też całe rodziny.