Etykieta na luzie. Czy na pewno wiesz, jak wręczać wizytówki?
Stoisz na konferencji. Rozmawiasz z kimś ciekawym, kto może być potencjalnym klientem, partnerem, współpracownikiem. Rozmowa dobiega końca i pada: "Daj mi swoją wizytówkę". Sięgasz do portfela, wyciągasz pomięty kartonik, podajesz jedną ręką, spoglądając jednocześnie w telefon. Osoba bierze ją, kiwa głową i wkłada prosto do kieszeni, nie patrząc. I już. Koniec kontaktu. Pytanie brzmi: czy ta wymiana w ogóle coś znaczyła?
E. Pietrakowska-Dziedzic