Koszalin: Uratował płonącego chłopca. Po 32 latach chce go odnaleźć
4 luty 1994 r., Koszalin. Zza aut na parkingu wybiega pięcioletni chłopiec, rozpaczliwie krzyczy, cały jest w płomieniach. Z pomocą rzuca się Bogusław Szewczyk, gasi ogień na dziecku i ratuje mu życie. Pan Bogusław nigdy nie poznał nazwiska chłopca i nigdy potem go już nie spotkał. Teraz za pośrednictwem portalu GK24 chce go odnaleźć. - Chciałbym z nim porozmawiać, zobaczyć jak potoczyło mu się życie. I zapytać, ile pamięta z tamtego dnia.