Legnica: Ukradł krzyż z cerkwi. "Nie wiem, co we mnie wstąpiło"
W ostatnich przed wydaniem wyroku słowach 30-letni Beniamin W. obiecał, że po odbyciu kary więzienia dobrowolnie zgłosi się do popa legnickiej parafii grekokatolickiej, aby pomagać tam w różnych pracach i w ten sposób odpokutować winę. - Bardzo żałuję i przepraszam za to, co zrobiłem - mówił. Sędzia Katarzyna Skowrońska w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że sąd uznał tę skruchę za szczerą i wziął ją pod uwagę, dlatego za adekwatną uznał karę 3 lat pozbawienia wolności, zamiast 4 lat, których domagał się prokurator Filip Hnatowicz. Beniamin W. ma na sumieniu dużo więcej, niż kradzież krzyża.