Lublin: Miasto świętuje 123. urodziny Józefa Czechowicza
Listy do Krakowa, do Paryża i do Wilna, z gwiazdkami pomyślności, listą adresów, a nawet rysunkiem bata, który sam na siebie ukręciłby nadawca - m.in. od tej strony poznamy Józefa Czechowicza. Światło dzienne pierwszy raz ujrzą też drzeworyty i artefakt, którego forma nadal jest ustalana. Będzie można wetknąć też nos w nie swoje sprawy i obejrzeć spektakl "Panie Józefie, co to jest kochanie"?