Wrocław: Śmiertelnie niebezpieczna awaria we Wrocławiu. Energetycy nie wiedzą, dlaczego linia wysokiego napięcia runęła na ulicę. Sprawę bada komisja
Linia energetyczna, w której płynie śmiertelnie niebezpieczne napięcie o wartości ponad stu tysięcy woltów, spadła z wysokich słupów na uczęszczane skrzyżowanie. Momentalnie eksplodowały żarówki, na sufitach powstały czarne plamy od spalenizny, elektronika została zniszczona w ułamku sekundy, a tramwaje w okolicy zostały unieruchomione. Cudem nikt nie zginął. Jak do tego doszło? Energetycy do dziś... nie wiedzą.