Okradł firmę na ponad 200 tysięcy zł. Ochrona w końcu się połapała
Do zdarzenia doszło 27 marca 2025 roku. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o kradzieży artykułów elektronicznych przez jednego z pracowników firmy. Na miejscu, przy ulicy Józefów, zastali pracownika ochrony, który ujął podejrzanego. 30-latek przyznał się do winy. Zgłaszający, przeprowadzając poranną kontrolę, zauważył telefon oznaczony jako prywatny, który wzbudził jego podejrzenia. Szybko okazało się, że należał on do firmowego asortymentu. W toku dalszych ustaleń wyszło na jaw, że sprawca celowo oznaczał nowy towar jako prywatny, aby po zakończeniu zmiany wynosić go z magazynu.
Pracownicy ochrony wraz z kierownictwem firmy przeanalizowali monitoring i potwierdzili również inne kradzieże, których dopuścił się 30-latek. Mundurowi postanowili przeszukać ubrania oraz szafkę pracowniczą podejrzanego, gdzie ujawnili kolejne skradzione markowe akcesoria. Złodziej nawet nie próbował tłumaczyć swojego zachowania. Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może mieć jeszcze inne łupy w mieszkaniu. Ich przypuszczenia potwierdziły się. W swoim lokum urządził sobie mały magazyn. Policjanci zabezpieczyli biżuterię, zegarki, telefony komórkowe. Łączna wartość skradzionego mienia została oszacowana na kwotę ponad 200 000 złotych.
Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy przez śledczych z VII Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Górna pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów kradzieży. Jest to przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.