Zdroje wodne pojawią się w parkach Gorzowa. Są środki, jest plan
W dwóch gorzowskich parkach mają stanąć poidełka z bieżącą wodą. To nie tylko udogodnienie dla spacerowiczów, ale też ukłon w stronę właścicieli psów. Pomysł został zgłoszony przez radnego Piotra Wilczewskiego i sfinansowany z tzw. środków rajcowskich.
Woda z butelki? Niekoniecznie. Będzie można się napić prosto z kranu
Zdroje wodne — czyli poidełka miejskie — pojawią się w dwóch lokalizacjach:
- przy fontannie w parku Kopernika,
- oraz przy wejściu do parku Róż od strony ul. Sikorskiego.
Każde urządzenie będzie miało trzy funkcje:
- możliwość nalania wody do butelki,
- boczny punkt do umycia rąk,
- dolne poidełko dla zwierząt, głównie psów.
To pierwszy tego typu projekt w Gorzowie, a jego koszt to około 50 tysięcy złotych za jedno poidełko.
"To bardzo fajny pomysł" – mówi prezes PWiK
W sprawie zdrojów głos zabrał prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gorzowie, Maciej Symeryak, który w programie „Rozmowa z Gorzowa” na antenie Radia Gorzów opowiedział o kulisach projektu:
– Kiedy zapraszałem do siebie gości, rozmawiając o naszej akcji PWiK, zaprosiłem również pana radnego Piotra Wilczewskiego. Rozmawialiśmy o biegu gwiazdkowym, że chciałbym tam właśnie pomóc odnośnie wody dla sportowców. I pan Piotr zapytał o te zdroje wodne – popularnie nazywane poidełka – czy nie przemyślałem tego, żeby np. w parkach je postawić. Odpowiedziałem, że tak, mamy taki plan, mamy nawet projekty i wyceny, ale niestety nie mamy pieniędzy. – Pan Piotr uznał, że to świetny pomysł i zadeklarował wsparcie przy realizacji.
Wybrane zostały dwie lokalizacje – w parku Kopernika i przy parku Róż – które były możliwe do podłączenia do sieci wodociągowej. Projekt został następnie zgłoszony do budżetu miasta w ramach puli środków rajcowskich.
– Naszym marzeniem jest, żeby udało się to przed wakacjami, ale wiadomo – są procedury, przetargi itd. Zakładamy ten rok. Chcielibyśmy na ciepłe dni, ale nie gwarantuję – dodał prezes PWiK.
Radny przeznaczył środki z "budżetu racjowskiego"
Zdroje powstaną dzięki decyzji radnego Piotra Wilczewskiego, który skorzystał z dostępnych tzw. środków rajcowskich. To rozwiązanie obowiązujące w Gorzowie, w ramach którego prezydent miasta zostawia każdemu radnemu możliwość wskazania inwestycji lub działań do kwoty 150 tys. zł.
Pomysł zdobył aprobatę i został wpisany do budżetu miasta, dzięki czemu może być realizowany przez odpowiedni wydział Urzędu Miasta – w tym przypadku Wydział Komunalny. PWiK, jako spółka miejska, wspiera projekt od strony technicznej.
To dopiero początek. Kolejne zdroje już planowane
Kolejny zdrój ma powstać na osiedlu Europejskim, przy boisku sportowym. Inicjatywę tę wspólnie wspierają architektka miejska Marta Bejnar-Bejnarowicz oraz radna Agnieszka Cierach. To oznacza, że projekt nie zakończy się na dwóch punktach – jeśli mieszkańcy pozytywnie odbiorą poidełka, można spodziewać się ich rozszerzenia na kolejne lokalizacje w mieście.