Konin: Fundacja w ogniu krytyki. Padły setki oskarżeń o oszustwa. Sprawę bada policja
Fundacja z Konina, która w zamyśle ma wspieranie osób w trudnych sytuacjach życiowych i finansowych, znalazła się ostatnio w ogniu krytyki. Wielu darczyńców zaczęło zadawać pytania o to, czy osoby, którym anonimowo pomagali, rzeczywiście istnieją. Media społecznościowe zalały setki komentarzy, powstała nawet zamknięta grupa. Prezeska fundacji mówi o "fali hejtu" a darczyńcy pytają - gdzie są faktury?