Kraków: Uciekają przed mrozem w pułapkę. Bezdomni potrzebują pomocy
Wielu bezdomnych stroni od zorganizowanych miejsc noclegowych w Krakowie. Wolą wolność, niezależność, możliwość bycia "pod wpływem". Ale z tym wiąże się niebezpieczeństwo wychłodzenia i śmierci, gdy pogoda nie rozpieszcza a temperatury niskie. Bezdomni koczują zatem w namiotach, krzakach, ale też zagospodarowują pustostany na "mieszkania". Takie miejsca odwiedza straż miejska i policja, by przekonać ich, że narażają swoje życie. Własny dach nad głową chce mieć wielu z nas. W Krakowie metr kosztuje średnio 16 tys. zł, nic dziwnego, że darmowe niebezpieczne "mieszkania" kuszą osoby w kryzysie.