Poznań: Policjanci nie podjęli interwencji, „bo nie mieli czasu”. Wszczęto wobec nich postępowanie dyscyplinarne
Zostali poproszeni o interwencję, ale jej nie podjęli i nie pomogli w ujęciu złodzieja, bo "nie mieli czasu". Funkcjonariusze, którzy w środę, 26 marca, "jedli kebaby zamiast pomóc", zostali objęci postępowaniem dyscyplinarnym.
Sytuacja miała miejsce 26 marca, około godziny 17.00, na ul. Wrocławskiej, w rejonie Kupca Poznańskiego. Ochroniarz z galerii próbował zatrzymać sklepowych złodziei. Gdy trzech z nich zaczęło uciekać, a pracownik ochrony krzyknął, że są to złodzieje, jeden ze świadków obezwładnił jednego z podejrzanych.
Pozostali pobiegli do policjantów, którzy byli przy jednym z lokali przy ul. Wrocławskiej. Funkcjonariusze jednak nie zainteresowali się sprawą, a jedna z kobiet zgłaszających sytuację miała usłyszeć, że "nie mają teraz czasu", a sprawę należy "oficjalnie zgłosić".
Sytuacja oburzyła świadków, którzy twierdzili, że policjanci woleli "jeść kebaby" niż interweniować w sprawie, która rozgrywała się kilkanaście metrów od nich.
Jak przekazała dziś Policja Wielkopolska, w związku ze sprawą wszczęto wobec policjantów postępowanie dyscyplinarne. Przyznano, że podczas prowadzenia czynności wyjaśniających potwierdzono wersję świadków, czyli że poproszeni o pomoc w ujęciu złodzieja funkcjonariusze nie podjęli interwencji, nie poinformowali dyżurnego ani nie włączyli kamerek nasobnych.
"Niezależnie od wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec policjantów, materiały dotyczące tej sprawy zostaną również przekazane do prokuratury, do oceny pod kątem niedopełnienia obowiązków służbowych" – wskazano w komunikacie policji