Mroczna twarz UAM. Antysemityzm i prześladowania to była codzienność
Wyobraź sobie miasto nad Wartą, bastion endecji, gdzie przed wojną poznaniacy z nieufnością spoglądali na żydowską społeczność. Tu, w sercu Wielkopolski, działały bojówki, których celem było zastraszanie i bicie Żydów – nawet tych przypadkowych, których wygląd budził podejrzenia. Jedną z takich grup była Liga Obrony Ojczyzny i Wiary, siejąca terror na ulicach. Lokalna prasa, pełna antysemickich treści przypominających niemieckiego "Der Stürmer", podsycała nienawiść. A na Uniwersytecie Poznańskim? Tam antysemityzm nie był marginesem – stał się codziennością, odbijając się echem w całej II Rzeczpospolitej.