Śrem: Sprzedały konto za "parę groszy", teraz mają prokuratora
Wszystko zaczęło się od 500 złotych i wiadomości od "koleżanki" na Messengerze. Skończyło się na międzynarodowym śledztwie i zarzutach dla kobiet, które myślały, że znalazły genialny sposób na szybki zarobek. Policjanci ze Śremu właśnie domknęli sprawę, która pokazuje, że w sieci nie ma dróg na skróty, a bycie "słupem" to prosta droga za kratki.