Wysowa-Zdrój: Pomoc pogorzelcom z trzymiesięcznym maluchem. Skala koniecznego remontu jest ogromna. Rodzina nie poradzi sobie sama
Ogień pojawił się po północy. Gdy domownicy zorientowali się co się dzieje, natychmiast wezwali pomoc. Szczęście w nieszczęściu, że wszystkim udało się wyjść z płonącego budynku i nikomu nic się nie stało. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin, ale skutki żywiołu pokazał ranek i kolejne dni. Rodzina z Wysowej została w tym, w czym wyszła. Czego nie zniszczyły płomienie, zostało zalane. Teraz muszą zebrać siły, a przede wszystkim środki, by zacząć remont. Zakres koniecznych prac jest ogromny. Potrzebna jest pomoc.