WiadomościSeria oszustw na Lubelszczyźnie. Mieszkańcy tracą oszczędności

Seria oszustw na Lubelszczyźnie. Mieszkańcy tracą oszczędności

Policja kolejny raz apeluje o czujność w związku z oszustwami, które dotykają mieszkańców Lubelszczyzny. W ostatnich dniach do służb zgłosiły się trzy osoby, które straciły znaczne sumy pieniędzy w wyniku działań przestępców podszywających się pod sprzedawców, kupujących oraz pracowników banków.

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Fałszywa sprzedaż samochodu – strata 24 tysięcy złotych

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło 60-letniego mieszkańca gminy Fajsławice, który zainteresował się ogłoszeniem sprzedaży samochodu marki Volvo. Auto, wystawione na jednym z portali ogłoszeniowych, miało kosztować 80 tysięcy złotych. Mężczyzna skontaktował się ze sprzedawcą, a następnie za pośrednictwem poczty elektronicznej otrzymał formularz zakupu.

Zgodnie z ustaleniami, 60-latek wpłacił 24 tysiące złotych zaliczki na wskazany numer konta. Niestety, od tego momentu kontakt ze sprzedawcą stał się utrudniony, a pojazdu nie otrzymał. Po kilku dniach mężczyzna odkrył, że firma, która zamieściła ogłoszenie, przestała istnieć. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie, jednocześnie apelując o ostrożność przy zawieraniu transakcji internetowych.

Oszustwo metodą "na kupującego" – 39-latka straciła 13,5 tysiąca złotych

Kolejne oszustwo dotknęło 39-letnią mieszkankę regionu, która wystawiła na sprzedaż buty komunijne na jednym z portali społecznościowych. Z kobietą skontaktowała się rzekoma kupująca, podająca się za Amelię z Radzymina. Twierdziła, że pokryje koszty zakupu i zamówi kuriera, prosząc o adres e-mail sprzedającej.

Wkrótce do 39-latki dotarła wiadomość e-mail, rzekomo od firmy kurierskiej, zawierająca link do odbioru płatności. Kliknięcie w odnośnik przekierowało ją na fałszywą stronę bankowości elektronicznej. Kobieta wprowadziła dane do logowania, a następnie podała kody BLIK dzwoniącej do niej oszustce. W efekcie z jej konta zniknęło 13,5 tysiąca złotych.

Dopiero po rozmowie z prawdziwym konsultantem bankowym 39-latka uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustwa. Niestety, transakcji nie udało się cofnąć.

Podszywanie się pod pracownika banku – 66-latka straciła wszystkie oszczędności

Trzecia sprawa dotyczyła 66-letniej mieszkanki powiatu opolskiego, do której zadzwoniła kobieta podająca się za pracownika banku. Oszustka poinformowała seniorkę, że doszło do włamania na jej konto oraz próby wyłudzenia kredytu.

Rzekomy bankowiec przekonał 66-latkę, że w celu zabezpieczenia środków powinna wypłacić swoje oszczędności i wpłacić je w bankomacie na "bezpieczne konto", korzystając z kodów podanych telefonicznie. Seniorka, nieświadoma podstępu, wykonała wszystkie polecenia. Dopiero następnego dnia, po rozmowie ze znajomą, zrozumiała, że została oszukana i zgłosiła sprawę na policję.

Apel policji: Zachowajmy ostrożność

Funkcjonariusze ponownie ostrzegają przed oszustami wykorzystującymi różne metody manipulacji. Przypominają, że:

  • Nigdy nie należy przelewać zaliczek na zakup towarów, których nie można wcześniej zweryfikować.
  • Banki nie proszą klientów o wykonywanie przelewów na inne konta ani o podawanie kodów BLIK przez telefon.
  • Linki przesyłane w wiadomościach e-mail mogą prowadzić do stron wyłudzających dane – zawsze należy sprawdzać ich autentyczność.

Osoby, które podejrzewają, że mogły paść ofiarą oszustwa, powinny natychmiast skontaktować się z policją oraz bankiem w celu zabezpieczenia środków.

Źródło artykułu:lublin112.pl

Wybrane dla Ciebie