Xbox Series X „podrożeje lub zniknie ze sklepów” według znanego leakera; winne są rosnące ceny RAM-u
W najbliższym czasie konsole Xbox Series X/S mogą ponownie podrożeć lub całkowicie zniknąć ze sklepów. Według znanego insidera Microsoft nie przygotował się na obecny kryzys na rynku pamięci RAM.
W pierwszej połowie tego roku Microsoft podniósł ceny Xboxów i wygląda na to, że to nie był ostatni raz, gdy firma się na to zdecydowała. Według najnowszych doniesień czekają nas kolejne wzrosty cen konsol, ponieważ Microsoft nie zabezpieczył zapasów na obecną sytuację. Zdaniem leakera w kompletnie innej sytuacji jest Sony, co pokazuje trwająca promocja na PS5 Pro.
Xbox Series X będzie jeszcze droższy
W Polsce znalezienie Xboxa Series X w normalnej cenie, zbliżonej do premierowej, jest praktycznie możliwe tylko w przypadku używanych egzemplarzy. Na Zachodzie konsola jest znacznie łatwiej dostępna, ale wkrótce może się to zmienić. Leaker Tom z kanału Moore’s Law is Dead przekazał, że Microsoft popełnił krytyczny błąd, który wpłynie na przyszłą cenę ich obecnej generacji konsol.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Insider podał listę firm, które nie przygotowały się na trwający wzrost cen pamięci RAM. Jedną z nich jest Radeon, dlatego zaleca on zakup karty graficznej „czerwonych” już teraz, jeśli mieliśmy to w planach. Prawdziwym liderem zestawienia jest jednak Microsoft:
Wygląda na to, że nie zaplanowali nic zawczasu. Jeśli z jakiegoś powodu wciąż chcesz Xboxa po aktualnych cenach lepiej teraz go zdobyć. Te ceny wkrótce mogą wzrosnąć lub znikną stany magazynowe. Wiele moich źródeł przekazało, że zostało ostrzeżonych przez przedstawicieli handlowych oraz Microsoft, iż sytuacja wkrótce wpłynie na konsole Xbox Series. Szybciej niż później.
W bardziej komfortowym położeniu jest Sony. Według Toma PlayStation ma zapewnione zapasy pamięci GDDR6, co daje spokój przynajmniej na kilka miesięcy i pozwala Sony na robienie przedświątecznych wyprzedaży, jak ta trwająca teraz na Black Friday.
Ceny pamięci RAM osiągają coraz wyższe pułapy. Kości, które jeszcze w pierwszej połowie października kosztowały około 200 zł, teraz powoli zbliżają się do 1000 zł, a sytuacja ma charakter globalny. Odpowiedzialne za to prawdopodobnie są korporacje działające w branży AI, ponieważ gromadzą spore zapasy na rzecz tworzonych centrów danych i superkomputerów.