Absurdy wędkarskie. Śmiać się czy płakać?
Absurdy wędkarskie: Dziś pochylimy się nad historiami okołowędkarskimi, które dla jednych będą przypomnieniem, a dla innych odkryciem skali absurdów. Zdarzyły się w różnych miejscach świata i dotyczyły wszystkiego: od śledzi robiących za "radzieckie okręty", po rekiny, samoloty i lokalne akcje nad Regalicą. Łączy je jedno: ryba i pasja, która potrafi wyłączyć zdrowy rozsądek szybciej niż branie o świcie. Efekt? Sam nie wiesz, czy się śmiać, czy raczej ubolewać.