Dziki zniszczyły posesję. Poszkodowani z Poznania mówią o spychologii

Państwo Babilas są mieszkańcami Poznania. – Płacimy podatki, żyjemy tu i oczekiwalibyśmy jakiekolwiek pomocy ze strony miasta – mówi Michał Babilas. Małżeństwo relacjonuje, że zostało ofiarą spychologii, gdy na ich posesji pojawiły się dziki.
Dziki i zniszczona posesja- Zastaliśmy na terenie naszego ogrodu lochę z piątką małych warchlaków. Próby wypłoszenia jej nie przyniosły skutku... - opisuje sytuację, Michał Babilas mieszkający wraz z żoną przy ulicy Złotowskiej.Pod koniec maja mężczyźnie, będącemu wieloletnim ogrodnikiem dziki kompletnie zniszczyły duży obszar posadzonych krokusów.- Nie mam pretensji do dzików, bo to zwierzęta. Problem zaczął się, gdy zgłosiłem się o pomoc w wyproszeniu nieproszonych gości - opowiada ogrodnik.
Źródło zdjęć: © Polska Press Grupa | Waldemar Wylegalski
Chrystian Ufa
  • Problem z dzikami
  • "Odsyłanie od Annasza do Kajfasza"
  • Zastosowano spychologię?
  • Dziki zniszczyły posesję. Poznaniacy mówią o spychologii.
[1/4] Pan Michał zgłosił sprawę dzików do straży miejskiej.- EkoPatrol przybył w ciągu 20 minut, udokumentował obecność dzików i szkody przez nie spowodowane oraz zgłosił sprawę wyżej. Wkrótce od EkoPatrolu uzyskałem informację, że Centrum Zarządzania Kryzysowego odmówiło interwencji bez podania przyczyn - przekazuje nam mieszkaniec ulicy Złotowskiej w Poznaniu.Funkcjonariusze EkoPatrolu mieli poinformować mężczyznę, że może złożyć skargę na bezczynność Centrum Zarządzania Kryzysowego (CZK) do prezydenta Poznania, po czym oddaliły się z miejsca zdarzenia. Zapytaliśmy się o powyższą sytuację straż miejską w Poznaniu. Czekamy na odpowiedź. Źródło zdjęć: Polska Press Grupa | Waldemar Wylegalski

Stał na łuku drogi. Nagle pojawiła się policja. Oto, co stało się później

Dziki i zniszczona posesja

– Zastaliśmy na terenie naszego ogrodu lochę z piątką małych warchlaków. Próby wypłoszenia jej nie przyniosły skutku... – opisuje sytuację, Michał Babilas mieszkający wraz z żoną przy ulicy Złotowskiej.

Pod koniec maja mężczyźnie, będącemu wieloletnim ogrodnikiem, dziki kompletnie zniszczyły duży obszar obsadzony krokusami.

– Nie mam pretensji do dzików, bo to zwierzęta. Problem zaczął się, gdy zgłosiłem się o pomoc w wyproszeniu nieproszonych gości – opowiada ogrodnik.

Pan Michał zgłosił sprawę dzików do straży miejskiej.

– EkoPatrol przybył w ciągu 20 minut, udokumentował obecność dzików i szkody przez nie spowodowane oraz zgłosił sprawę wyżej. Wkrótce od EkoPatrolu uzyskałem informację, że Centrum Zarządzania Kryzysowego odmówiło interwencji bez podania przyczyn – przekazuje nam mieszkaniec ulicy Złotowskiej w Poznaniu.

Funkcjonariusze EkoPatrolu mieli poinformować mężczyznę, że może złożyć skargę na bezczynność Centrum Zarządzania Kryzysowego (CZK) do prezydenta Poznania, po czym mieli oddalić się z miejsca zdarzenia.

– Procedura postępowania została zachowana. Po przyjęciu zgłoszenia na miejsce został wysłany patrol, zweryfikował obecność dzikich zwierząt w postaci dzików, po czym poinformował Centrum Zarządzania Kryzysowego o sytuacji. Dalsze decyzje w takich przypadkach należą do CZK – informuje Radosław Weber ze straży miejskiej w Poznaniu

"Odsyłanie od Annasza do Kajfasza"

– Zadzwoniłem sam do Centrum, gdzie powiedziano mi, że Straż Miejska powinna powiadomić koło łowieckie („Ratusz 2“), gdyż leży to poza kompetencjami Centrum – wyznaje Michał Babilas, narzekając na "odsyłanie od Annasza do Kajfasza".

W tym przypadku Annaszem ma być straż miejska a Kajfaszem - CZK.

– To teren poza naszą jurysdykcji. Działamy wyłącznie w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, bądź kiedy zwierzę przebywa na terenach użyteczności publicznej, np. szkoły – tłumaczy Waldemar Stelmasiak z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa UMP.

Słowa urzędnika znajdują potwierdzenie na mapie SIP województwa wielkopolskiego. Widzimy na niej, że ulica Złotowska nie jest obszarem wyłączonym z łowiectwa.

– Niezależnie czy teren jest objęty kołem łowieckim, czy też nie – tereny zurbanizowane są wyłączone z jurysdykcji myśliwych. Dodatkowo zgodnie z prawem myśliwi nie mogą strzelać do zwierząt w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych – wyjaśnia Robert Kamieniarz, profesor UP w Poznaniu i wieloletni członek Polskiego Związku Łowieckiego.

– Jeżeli zwierzę pojawia się na prywatnej posesji, to nie jest żadne zagrożenie. Pozostaje nam poinformować właściciela posesji, że mieszkając w pobliżu bytowania dzikich zwierząt, trzeba się z nimi liczyć i zadbać o zabezpieczenie posesji – mówi Waldemar Stelmasiak z CZK.

Zastosowano spychologię?

Państwo Babilas uważają, że zostali ofiarami tzw. spychologii.

– Mieszkam na terenie miasta Poznania, płacę tutaj podatki i oczekuję, że instytucje miejskie będą traktowały poważnie swoje obowiązki wobec mieszkańców – mówi Michał Babilas. – Tereny miejskie są wyłączone spoza jurysdykcji kół łowieckich, więc odsyłanie mnie do nich jest klasycznym przykładem spychologii, indolencji i złej woli. Obecność dzikich, agresywnych zwierząt na terenie posesji powoduje u mieszkańców poczucie zagrożenia, nie mówiąc już o szkodach przez nie spowodowanych. Instytucje miejskie nie wykazują zainteresowania moim problemem, wręcz przeciwnie, traktowany jestem jak namolny petent.

Mężczyzna ostatecznie prywatnie zadzwonił do osób, które wypędziły dziki z posesji, po czym ogrodzenie wzmocniono. Dodatkowo mieszkaniec ulicy Złotowskiej wysłał do prezydenta Poznania, Jacka Jaśkowiaka skargę na bezczynność Centrum Zarządzania Kryzysowego i nadal czeka na odpowiedź.

Wybrane dla Ciebie
Malbork: XV Otwarte Mistrzostwa Malborka w Karate Kyokushin
Malbork: XV Otwarte Mistrzostwa Malborka w Karate Kyokushin
Gmina Grodzisk: Ruszyła akcja "Szlachetna Paczka"
Gmina Grodzisk: Ruszyła akcja "Szlachetna Paczka"
Smólnik: "Kujawskie świętowanie" w Centrum Integracji Wiejskiej
Smólnik: "Kujawskie świętowanie" w Centrum Integracji Wiejskiej
Turośla: Trwa budowa żłobka
Turośla: Trwa budowa żłobka
Katowice: Jarmark Bożonarodzeniowy 2025. Tłumy na rynku i pełne lodowisko. Zobaczcie zdjęcia
Katowice: Jarmark Bożonarodzeniowy 2025. Tłumy na rynku i pełne lodowisko. Zobaczcie zdjęcia
Kostrzyn nad Odrą: kolejny atak na ratowników medycznych
Kostrzyn nad Odrą: kolejny atak na ratowników medycznych
Warszawa: Pijany 21-letni kierowca wjechał Mercedesem w zaparkowane auto na Wilczej. Pojazd uderzył w drzewo i zawisł na pniu. Kierowca miał ponad 1,7 promila
Warszawa: Pijany 21-letni kierowca wjechał Mercedesem w zaparkowane auto na Wilczej. Pojazd uderzył w drzewo i zawisł na pniu. Kierowca miał ponad 1,7 promila
Bogucin: Auto wpadło w poślizg i przewróciło się na bok. Trzy osoby w szpitalu
Bogucin: Auto wpadło w poślizg i przewróciło się na bok. Trzy osoby w szpitalu
Zielona Góra: Lodowisko już jest, znamy cennik
Zielona Góra: Lodowisko już jest, znamy cennik
Wągrowiec: Zaparkował na rondzie, 19-latek pamięta tylko wystrzał poduszek powietrznych
Wągrowiec: Zaparkował na rondzie, 19-latek pamięta tylko wystrzał poduszek powietrznych
Słupsk: MOPR zaprasza szkoły i przedszkola do wspólnej akcji charytatywnej "Serce w Paczce"
Słupsk: MOPR zaprasza szkoły i przedszkola do wspólnej akcji charytatywnej "Serce w Paczce"
Wasilków: Morsowanie. Kąpiel w lodowatej Supraśli poprawia nastrój
Wasilków: Morsowanie. Kąpiel w lodowatej Supraśli poprawia nastrój
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥