Przytok: 34. ogólnopolski plener malarski trwał dwa tygodnie

Kilkudziesięciu artystów z całej Polski gościło w Przytoku w gm. Zabór. Niektórzy pracowali przez dwa tygodnie, inni wpadali chociaż na kilka dni, aby naładować się artystyczną energią. To był już 34. plener malarski.
Wystawa w PrzytokuWystawa poplenerowa w Przytoku
Źródło zdjęć: © Polska Press Grupa | Mariusz Kapała
E. Gniewek-Juszczak, M. Kapała
  • To niezwykła wystawa jednego dnia, ale będzie wracać
  • To niezwykła wystawa jednego dnia, ale będzie wracać
  • To niezwykła wystawa jednego dnia, ale będzie wracać
  • To niezwykła wystawa jednego dnia, ale będzie wracać
[1/4] W Przytoku, w piątek, 8 sierpnia zakończył się 34 Ogólnopolski Plener Malarski. Kilkadziesiąt prac pokazano na wernisażu w pałacu. Prace powrócą na innych ekspozycjach w różnych miejscach w regionie i nie tylko Źródło zdjęć: Polska Press Grupa | Mariusz Kapała

- Motywów przewodnich nie narzucamy. Dajemy artystom pełną wolność - zapewnia Krystyna Betiuk, która organizuje w Przytoku, w gm. Zabór plenery malarskie. - To już 34 lata. Mamy kolejne pokolenie artystów. Jest dużo stałych uczestników, ale ciągle przybywają nowe osoby, dla których plener jest formą doskonalenia warsztatowego - podkreśla organizatorka.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

34. Plener malarski w Przytoku pod Zieloną Górą. Atmosfera magiczna

Przyjechało ponad 40 osób z całego kraju. - Wszyscy są zapracowani. Człowiek się nakręca i napędza pracą innych. Zdecydowanie więcej tutaj zrobię, niż zrobiłabym w domu - zapewnia Marta Odbierzychleb, która na plener przyjechała 33 raz z Tarnowa.

- Niestety, nie wszyscy nasi przyjaciele, którzy tu przyjeżdżali mogą być, albo zwyczajnie ich już nie ma na tym świecie. To jest smutne. Ale dochodzą nowe osoby. Ciągnie mnie tutaj co roku, chociaż odległość jest spora i podróż męcząca - mówi artystka.

Plenery w Przytoku odbywały się nawet w czasie pandemii koronawirusa. Krystyna Betiuk zapewnia, że gdyby nie było tutaj magicznej atmosfery, miejsce nie było fajne, ludzie nie chcieliby się spotkać, a przedsięwzięcie by nie przetrwało.

Niektórzy lubią malować w zaciszu pracowni, a inni w grupie. Doświadczeni artyści wolą się koncentrować w spokojnym miejscu.

- Mamy warunki. Mamy mnóstwo klas, w których urządzamy pracownie. Każdy ma swoją od lat. Jedno jest najważniejsze, jak przyjeżdżamy, zobaczymy te farby, blejtramy, poczujemy zapach terpentyny, to jest taki afrodyzjak, że od razu chce się pędzel brać w dłoń i ruszać do dzieła. Przyjeżdżają ludzie, którzy całymi nocami malują. Zresztą ja też większość obrazów maluję w nocy - mówi Krystyna Betiuk. - Przyjeżdżają różne osobowości, które potrzebują różnych bodźców. Skoro tyle to trwa i ludzie chcą przyjeżdżać, to ja to organizuję, bo widzę taką potrzebę.

Kwiaty, portrety, martwa natura. Co komu w duszy gra

Artyści namalowali tym razem kilkadziesiąt obrazów. Wykorzystywali różne techniki. Niektórzy byli obecni przez dwa tygodnie, inni tylko tyle czasu, ile mogli.

- Niektórzy mogli tylko kilka dni być, żeby się z nami zobaczyć, naładować energią, uściskać, coś pomalować i zaraz jechali dalej, na swoje inne przedsięwzięcia artystyczne, które prowadzą - mówi organizatorka.

Wykorzystano motywy z "Alicji w krainie czarów". Powstały portrety. Większość obrazów pani Marty przedstawia kwiaty. To rośliny z ogródka artystki - irysy, malwy maki, hortensje.

- Nie mam na działce warzyw, tylko kwiaty, kocham je. Lubię też malować portrety. Te wykonuję zwykle na zamówienie - opowiada. Od dziesięciu lat tworzy też ikony. - Wyciszam się przy nich - zapewnia. - Nie znaczy, że cały czas pisząc je, modlę się, bo wiadomo to trwa ileś godzin, ale podchodzę do niej bardzo pozytywnie. Jak napisał jeden z moich znajomych dziennikarzy "odbieram ikonom ich surowość". - Często oblicza na starych ikonach, bo na nich się wzoruję, szczególnie, bizantyjskich, są surowe. Ale wychodzę z założenia, że powinny być piękne. Uważam, że to nie jest przekroczenie. Zachowane są inne kanony, które są ważne - zapewnia Marta Odbierzychleb.

To nie tylko malarstwo. To wychowanie przez sztukę i arteterapia

Plenery w Przytoku to nie tylko praca artystów. W niedzielę, po raz czwarty w historii przedsięwzięcia, gościła tutaj grupa lekarzy - entuzjastów malarstwa. Odbywały się też warsztaty malarskie dla dzieci.

- Mieliśmy też spotkanie artystyczne, jak co roku. Rzucamy hasło i każdy musi się przygotować. To forma zabawy. Układamy wiersze, piosenki. Jest teatr, wszystko, co w duszy gra - opowiada organizatorka pleneru.

Wystawa poplenerowa została otwarta w pałacu w Przytoku w piątek. Zaraz po wernisażu artyści zabrali swoje prace. Ale obrazy z wystawy żyją dalej swoim życiem. Artyści pokażą je na indywidualnych wystawach i będą prezentowane na innych ekspozycjach.

Wybrane dla Ciebie
Wrocław: Targi Andrzejkowe w Czasoprzestrzeni. Magia i prezenty
Wrocław: Targi Andrzejkowe w Czasoprzestrzeni. Magia i prezenty
Kraków: Ruszył świąteczny jarmark przy Galerii Kazimierz
Kraków: Ruszył świąteczny jarmark przy Galerii Kazimierz
Ciechanowiec: Wielkie ligawki. Trwa międzynarodowy konkurs gry na instrumentach pasterskich
Ciechanowiec: Wielkie ligawki. Trwa międzynarodowy konkurs gry na instrumentach pasterskich
Szlak Orlich Gniazd w najnowszym dokumencie BBC. Obok najpiękniejszych tras pieszych we Francji i Austrii
Szlak Orlich Gniazd w najnowszym dokumencie BBC. Obok najpiękniejszych tras pieszych we Francji i Austrii
Warszawa: Pisk opon, brawura i trzy sądowe zakazy. Policjanci przerwali szaleńczą jazdę
Warszawa: Pisk opon, brawura i trzy sądowe zakazy. Policjanci przerwali szaleńczą jazdę
Kielce: Wyjątkowe mikołajki dla osób z niepełnosprawnościami
Kielce: Wyjątkowe mikołajki dla osób z niepełnosprawnościami
Słupsk: Złote Gody w Ratuszu. 50 lat razem!
Słupsk: Złote Gody w Ratuszu. 50 lat razem!
Mielec: Ponad 60 milionów zł „wpompowane” w szkoły średnie
Mielec: Ponad 60 milionów zł „wpompowane” w szkoły średnie
Poznań: Barberzy, badania i dużo mężczyzn. Wyjątkowe "Męskie Sprawy" na MTP. Zobacz zdjęcia
Poznań: Barberzy, badania i dużo mężczyzn. Wyjątkowe "Męskie Sprawy" na MTP. Zobacz zdjęcia
Mielone inaczej – przepis, który zadowoli całą rodzinę
Mielone inaczej – przepis, który zadowoli całą rodzinę
Kujawsko‑Pomorskie: Silny wiatr łamie drzewa. Szkody we Włocławku
Kujawsko‑Pomorskie: Silny wiatr łamie drzewa. Szkody we Włocławku
Tarnów: Niemal 25,5 mln zł z Unii dla szpitala Szczeklika. Lecznica zainwestuje w rozwój opieki kardiologicznej i cyfryzację usług medycznych
Tarnów: Niemal 25,5 mln zł z Unii dla szpitala Szczeklika. Lecznica zainwestuje w rozwój opieki kardiologicznej i cyfryzację usług medycznych
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥