Stalin bez maski. Prawdziwe oblicze radzieckiego dyktatora

Historia zna wielu dyktatorów, ale niewielu z nich budowało tak skrupulatnie swój publiczny wizerunek jak Józef Stalin. Dla milionów obywateli ZSRR był "Ojcem Narodów", nieomylnym przewodnikiem prowadzącym kraj do świetlanej przyszłości. Prawdziwe oblicze człowieka, który przez dziesięciolecia trzymał w swoich rękach losy jednego z największych państw świata, kryło się jednak za murami kremlowskich rezydencji i luksusowych dacz.

Józef StalinJózef Stalin
Źródło zdjęć: © Domena publiczna
Przez Wieki

Dzieciństwo w cieniu przemocy

Stalin urodził się jako Iosif Dżugaszwili w 1878 roku w małym gruzińskim miasteczku Gori, gdzie już od najmłodszych lat poznawał smak przemocy i upokorzenia. Jego ojciec, Wissarion, znany wszystkim jako Beso, trudnił się szewstwem i topił swoje życiowe porażki w alkoholu.

"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu

Pijany Beso regularnie znęcał się nad żoną i synem, co tworzyło w domu atmosferę ciągłego napięcia i strachu. Matka Stalina, Jekaterina, zarabiała na życie jako praczka, próbując utrzymać rodzinę mimo problemów męża. W końcu wyrzuciła alkoholika z domu, gdy przyszły dyktator był jeszcze małym dzieckiem.

Stalin później wspominał matkę jako kobietę o "niezłomnej sile woli", ale po dojściu do władzy odwiedził ją tylko dwa razy. Praktycznie zerwał wszelkie kontakty z rodziną, jakby chciał całkowicie wymazać swoje skromne pochodzenie.

Buntownik w sutannie

Szkoła cerkiewna w Gori była miejscem, gdzie młody Iosif po raz pierwszy zetknął się z instytucjonalną brutalnością. Nauczyciele bez skrupułów stosowali kary cielesne, a uczniowie musieli bezwzględnie podporządkować się żelaznej dyscyplinie. Już wtedy przyszły dyktator przejawiał buntowniczy charakter.

Matka marzyła o tym, żeby syn został prawosławnym księdzem, co w ówczesnej Gruzji było drogą do awansu społecznego. Stalin rzeczywiście kontynuował naukę w seminarium duchownym w Tbilisi, ale jego zainteresowania szybko skierowały się w zupełnie innym kierunku.

Pod wpływem lektur Darwina i marksistowskich teoretyków młody seminarzysta stał się zagorzałym ateistą. Odrzucił religię z taką samą determinacją, z jaką później będzie zwalczał Cerkiew po objęciu władzy. Droga do rewolucji okazała się dla niego znacznie bardziej atrakcyjna niż służba Bogu.

Syberyjskie romanse i mroczne sekrety

Zaangażowanie w działalność rewolucyjną szybko sprowadziło na młodego Stalina represje carskiej policji. Wielokrotne aresztowania i zesłania na Syberię stały się stałym elementem jego życia w pierwszych latach XX wieku. W więzieniach i na wygnaniu zyskał opinię twardego, bezwzględnego człowieka zdolnego do manipulacji.

Syberia stała się również miejscem jego licznych romansów i skandali obyczajowych. Według niektórych relacji, podczas jednego z zesłań miał zgwałcić nastoletnią dziewczynę, co pokazuje, jak wcześnie przejawiały się jego skłonności do wykorzystywania słabszych.

Z przelotnych związków na wygnaniu miał co najmniej dwóch nieślubnych synów, do których istnienia nigdy się oficjalnie nie przyznał. Ta bezwzględność wobec własnego potomstwa będzie charakteryzowała go przez całe życie. Rodzinę traktował wyłącznie instrumentalnie, jako środek do realizacji własnych celów.

Pierwsza żona i porzucone dziecko

W 1906 roku Stalin poślubił Jekaterinę Swanidze, młodą kobietę ze swojego środowiska. Małżeństwo wydawało się szczęśliwe, a narodziny syna Jakowa były dla przyszłego dyktatora źródłem dumy. Jednak szczęście rodzinne trwało krótko.

Jekaterina zmarła na tyfus po zaledwie kilku latach małżeństwa, pozostawiając Stalina samego z małym dzieckiem. Reakcja przyszłego dyktatora była charakterystyczna: oddał syna pod opiekę teściów i przez trzynaście lat praktycznie się nim nie interesował.

Całą energię poświęcił działalności rewolucyjnej, jakby śmierć żony ostatecznie przekonała go, że uczucia są tylko przeszkodą na drodze do władzy. Jego stosunek do rodziny stał się jeszcze bardziej chłodny i wyrachowany. Dziecko było dla niego tylko uciążliwym obowiązkiem.

Nadieżda i tragedia w Kremlu

Po objęciu władzy Stalin związał się z Nadieżdą Alliłujewą, kobietą młodszą od niego o dwadzieścia dwa lata. Ten związek miał być dla niego nowym początkiem, ale szybko stał się źródłem kolejnych tragedii.

Małżeństwo było burzliwe od samego początku. Stalin otwarcie zdradzał żonę z innymi kobietami, nie krępując się tym nawet podczas oficjalnych przyjęć. Nadieżdę upokarzał zarówno publicznie, jak i w prywatnych rozmowach, traktując ją jak własność.

W 1932 roku, po szczególnie gwałtownej kłótni podczas kremlowskiego przyjęcia, Nadieżda nie wytrzymała presji. Wróciła do swoich apartamentów i strzeliła sobie w serce. Stalin był zdruzgotany, ale nawet własnym dzieciom przez lata kłamał, twierdząc, że matka zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego.

Okrutny ojciec i zniszczone dzieci

Stalin miał troje oficjalnych dzieci, ale jego ojcostwo było prawdziwą tragedią dla każdego z nich. Jakow, syn z pierwszego małżeństwa, przez lata był ignorowany przez ojca, który gardził jego wrażliwością i brakiem twardości charakteru.

Gdy Jakow próbował popełnić samobójstwo, Stalin skomentował to cynicznie: "Ten niedojda nawet celnie strzelić nie potrafi!". Gdy syn wstąpił do wojska i walczył na froncie, ojciec nadal go lekceważył. Po tym, jak Jakow dostał się do niemieckiej niewoli w 1941 roku, Stalin miał okazję go uratować.

Niemcy zaproponowali wymianę syna Stalina na feldmarszałka von Paulusa, ale dyktator odmówił, stwierdzając chłodno, że tego nie zrobi. Jakow zmarł w obozie Sachsenhausen, rzucając się na druty pod napięciem.

Charyzmatyczny uwodziciel i brutalny kochanek

Mimo nieatrakcyjnego wyglądu, blizn po ospie i niskiego wzrostu, Stalin cieszył się opinią kobieciarza. Potrafił być charyzmatyczny i wykorzystywał swoją pozycję do uwodzenia kobiet. Jego romanse były jednak często tragiczne w skutkach dla jego partnerek.

Wiele kobiet, z którymi miał związki, później znikało bez śladu lub trafiało do łagrów. Z relacji osób z jego otoczenia wynika, że był zaborczy, patologicznie zazdrosny i brutalny także w sprawach sercowych.

Jego podejście do kobiet było instrumentalne, podobnie jak do wszystkiego innego w życiu. Liczyła się tylko władza i możliwość manipulowania innymi. Uczucia były dla niego oznaką słabości, którą należało bezwzględnie tłumić lub wykorzystywać.

Luksus ukryty za komunistyczną fasadą

Choć publicznie głosił pogardę dla burżuazyjnych wygód, Stalin prywatnie otaczał się luksusem godnym carów. Do jego dyspozycji pozostawało kilka okazałych dacz, pałace w okolicach Moskwy, na Krymie i w Abchazji.

Uwielbiał wystawne przyjęcia, wyszukane potrawy, filmy i muzykę klasyczną. Jego ulubioną rozrywką były nocne uczty, podczas których zmuszał współpracowników do picia i śpiewania do białego rana. Pracował głównie nocami, zmuszając do takiego trybu całą administrację państwową.

Na utrzymanie Stalina i jego rezydencji wydawano rocznie olbrzymie sumy. Sam jednak nie przywiązywał wagi do ubrań czy rzeczy osobistych. Jedyną rzeczą, która go naprawdę interesowała, była władza absolutna nad ludźmi i ich losami.

Mistrz strachu i manipulacji

Stalin był prawdziwym mistrzem psychologicznej manipulacji. Wymagał od otoczenia bezwzględnej lojalności, ale jednocześnie nikomu nie ufał. Najbliżsi współpracownicy jak Mołotow, Beria czy Chruszczow żyli w ciągłym strachu przed nagłą czystką.

Lubił upokarzać ludzi, testować ich wierność i zmuszać do wzajemnego donoszenia na siebie. Nawet podczas rodzinnych spotkań potrafił w jednej chwili zmienić się z troskliwego gospodarza w bezwzględnego dyktatora.

Czytał codziennie po czterysta, pięćset stron różnych publikacji, miał fenomenalną pamięć i był niezwykle oczytany. Wykorzystywał tę wiedzę do jeszcze skuteczniejszego manipulowania otoczeniem i podejmowania politycznych decyzji.

Wybrane dla Ciebie
Gorlice: Danse, Danse Paris. Kankan i namiętne tango w Centrum Kultury
Gorlice: Danse, Danse Paris. Kankan i namiętne tango w Centrum Kultury
Radomsko: Morsy kąpielą na Wymysłówku rozpoczęły niedzielę
Radomsko: Morsy kąpielą na Wymysłówku rozpoczęły niedzielę
Krzywizna: Tragiczne zdarzenie na DK nr 11. Zginął 66-letni pieszy
Krzywizna: Tragiczne zdarzenie na DK nr 11. Zginął 66-letni pieszy
Grójec: Kot skradziony sprzed posesji. Zatrzymano podejrzanego
Grójec: Kot skradziony sprzed posesji. Zatrzymano podejrzanego
Szczecin: Tłumy na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Jakie atrakcje w tym roku?
Szczecin: Tłumy na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Jakie atrakcje w tym roku?
Włocławek: Tu święta zaczynają się wcześniej. Kiermasz w muzeum
Włocławek: Tu święta zaczynają się wcześniej. Kiermasz w muzeum
Legnica: Czwartoklasiści z SP 10 usłyszeli, co grozi za hejt
Legnica: Czwartoklasiści z SP 10 usłyszeli, co grozi za hejt
Tychy: Jedyne takie nabożeństwo adwentowe w kościele rzymskokatolickim
Tychy: Jedyne takie nabożeństwo adwentowe w kościele rzymskokatolickim
Wygnanów: Andrzejki na opoczyńską nutę. KGW Otwarty Krąg pokazało, jak się bawić w ten magiczny wieczór. ZDJĘCIA
Wygnanów: Andrzejki na opoczyńską nutę. KGW Otwarty Krąg pokazało, jak się bawić w ten magiczny wieczór. ZDJĘCIA
Gdańsk: Sześć ofert na remont XVII-wiecznej Małej Zbrojowni
Gdańsk: Sześć ofert na remont XVII-wiecznej Małej Zbrojowni
Chmielink: Za nami zabawa andrzejkowa. Parkiet wypełnił się po brzegi
Chmielink: Za nami zabawa andrzejkowa. Parkiet wypełnił się po brzegi
Piłkarze Korony Kielce po meczu z Cracovią na Exbud Arenie pozowali do zdjęć z kibicami i rozdawali autografy. Zobacz zdjęcia
Piłkarze Korony Kielce po meczu z Cracovią na Exbud Arenie pozowali do zdjęć z kibicami i rozdawali autografy. Zobacz zdjęcia
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇