Jak powstawały "stare mury". Zdjęcia z rekonstrukcji części fortyfikacji Zamościa
"Pamiętam jeszcze ten huk i hałasy, kiedy burzono twierdzę (w 1866 r. - przyp. red.), a także towarzyszący temu strach rabina i rebecyn, że mury domów popękają... Pamiętam również strach, który ogarnął miasto, kiedy płonął zegar z wieży magistratu" - wspominał Icchok Lejbusz Perec. "Zaczęto się pakować. A tu śnieg i zawierucha. Płonąca wieża chwieje się, zaraz się przewróci, spadnie na domy po prawej lub po lewej stronie. Może zniszczyć miasto, puścić je z dymem... Ludzie pakują się w domach, a ja biegnę do synagogi, by ratować zwoje Tory...".