Zamość: Magia parkowych "górek". Zimą szalały tam całe pokolenia
"Wiele dekad upłynęło od czasu, kiedy Tata zabierał mnie do parku zimą (a zimy były wtedy, że ho ho!) i z tej właśnie między innymi górki (wówczas raczej dla mnie wielkiej góry) na moich drewnianych sankach zjeżdżałem calutki mokry, umęczony, szczęśliwy. A moje spodnie z włóczki były mokre, zamarznięte i sztywne. Piękne wspomnienia" - napisał pan Adam pod opublikowanym przez nas filmem w mediach społecznościowych. Można było tan zobaczyć zamojski Parku Miejskim i jeżdżące na sankach dzieciaki.