Chełm chce być znacznie większy. Miasto pyta mieszkańców o zdanie na temat zmiany granic
W poniedziałek, 24 lutego, w Chełmie rozpoczęły się konsultacje społeczne związane z planami zmiany granic administracyjnych miasta. Chodzi o włączenie w jego teren dziesięciu miejscowości obecnie należących do gminy Chełm: Janów, Okszów, Okszów-Kolonia, Pokrówka, Żółtańce-Kolonia, Horodyszcze, Horodyszcze-Kolonia, Rudka, Parypse oraz Zawadówka. Łącznie jest to ponad 4 tysiące hektarów.
Odpowiednią uchwałę w tej sprawie miejscy radni przyjęli w grudniu ub. roku. Wskazano wówczas, że Chełm jako ośrodek subregionalny naturalnie jest jednym z najsilniejszych ogniw samorządowych skupiających wokół pozostałe gminy. Jest miastem na prawach powiatu więc siłą rzeczy jest aby go wzmacniać i w dalszej perspektywie wpływać również na rozwój ośrodków ościennych.
Tego typu rozwiązanie ma zaś pozwolić m.in. na dalszy rozwój miasta, umożliwienie realizacji inwestycji mieszkaniowych, usługowych i rekreacyjnych czy też zwiększenie efektywności transportu oraz komunikacji. Całość ma też ułatwić zarządzanie infrastrukturą miejską oraz uporządkować przestrzeń, gdyż w ostatnich latach sąsiadujące z miastem miejscowości uległy intensywnemu rozwojowi. Oczywiście dla miasta to także dodatkowe wpływy z podatków.
Konsultacje społeczne potrwają do 9 marca. Mieszkańcy mają wskazać, czy są za zmianą granic pomiędzy miastem Chełm i gminą Chełm. Podobne działania zaplanowano również w gminie Chełm. Tam jednak konsultacje mają ruszyć 10 marca.
W tym przypadku gmina stanowczo sprzeciwia się tego typu rozwiązaniu. Jak wskazywał wielokrotnie wójt Wiesław Kociuba, przyłączenie tak dużego obszaru do miasta oznaczałoby utratę przez gminę znacznych wpływów podatkowych, a tym samym osłabi jej zdolność do realizacji zadań publicznych. Zaznaczył, iż miasto zaplanowało odebrać gminie dobrze rozwinięte i uzbrojone tereny, których tak znaczny rozwój jest zasługą ciężkiej pracy gminy i jej mieszkańców.
Wójt przypomniał, że to nie pierwsza taka sytuacja i mieszkańcy gminy już wcześniej wyrażali swój sprzeciw wobec tego typu działań miasta Chełm. Jednocześnie gmina walczy o zwrot terenu o powierzchni ok. 75,5 hektarów, jaki miasto przejęło przed kilkoma laty. Są to grunty zlokalizowane w okolicach Srebrzyszcza, w pobliżu budowanej obwodnicy Chełma. Pozytywną opinię wydała już Rada Powiatu, ostateczny głos należeć będzie do Rady Ministrów.