Myślała, że ratuje psa. Prawda wyszła na jaw na komendzie
Zobaczyła przy drodze samotnego psa, który wyglądał na zagubionego i narażonego na mróz. Nie wahała się ani chwili - zabrała zwierzę do samochodu i pojechała na policję, licząc, że tam otrzyma ono pomoc. Dopiero na miejscu okazało się, że pod siedzeniem nie siedzi pies, a dzikie zwierzę.