Pińczów: Zgłosił fikcyjną kradzież samochodu, policja odkryła dziuplę, w której pocięto go na części. Były też narkotyki w beczkach
To miała być kradzież samochodu, ale śledczy szybko zaczęli podejrzewać, że za zgłoszeniem stoi zupełnie inna historia. Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie ustalili, że rzekome zniknięcie Kii mogło zostać upozorowane, aby wyłudzić odszkodowanie. Potem sprawa zaczęła się rozrastać. Policjanci zabezpieczyli nie tylko "skradziony" pojazd, ale też sześć innych samochodów, mnóstwo części i około czterech kilogramów marihuany.