Sylwia Matuszak zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy w szermierce
Matuszak dotychczas nie notowała wielkich sukcesów. Największym indywidualnym było podium (trzecie miejsce) zawodów Pucharu Świata w Atenach uzyskane przed trzema laty. Pierwsze w karierze i jak dotychczas jedyne. Od tamtej pory miejsce w najlepszej czwórce pozostawało dla niej nieosiągalne. Aż do niedzieli w Genui.
Droga do brązowego medalu
Klasyfikowana na 66. pozycji w światowym rankingu Polka rywalizację rozpoczęła wcześniej niż większość przeciwniczek, bo już od 1/32 finału. Na tym etapie uporała się z Bułgarką Belosławą Iwanową, z którą trzy miesiące wcześniej nie radziła sobie w Heraklionie w zmaganiach drużynowych. W kolejnym pojedynku musiała rywalizować z koleżanką z kadry, która broniła brązowego medalu, a więc Zuzanną Cieślar, z którą również odniosła zwycięstwo.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Wyższość Polki musiały uznać także Włoszka Chiara Mormile (23. miejsce w rankingu), a także Węgierka Renata Katona. Ćwierćfinałowy pojedynek z ostatnią z wymienionych był niezwykle zacięty, a zwyciężczynię wyłoniło dopiero ostatnie trafienie zadane przez naszą szablistkę. Dobrą serię Sylwii przerwała dopiero Ukrainka Alina Komaszczuk (6:15), która najwyraźniej jest dla niej bardzo niewygodną rywalką, przegrała z nią bowiem wszystkie dotychczasowe starcia zarówno w turniejach indywidualnych jak i drużynowych. Brązowy krążek jest i tak jednak jej ogromnym sukcesem.
Droga Sylwii Matuszak do brązowego medalu
- 1/32 finału: Belosława Iwanowa (Bułgaria) 15:11
- 1/16 finału: Zuzanna Cieślar 15:12
- 1/8 finału: Chiara Mormile (Włochy) 15:13
- 1/4 finału: Renata Katona (Węgry) 15:14
- 1/2 finału: Alina Komaszczuk (Ukraina) 6:15
Angelika Wątor o krok od ćwierćfinału
Niewiele brakowało, by w najlepszej ósemce (co najmniej) zameldowała się także druga Polka. Angelika Wątor, bo o niej mowa, w 1/8 finału prowadziła już 14:11 z Hiszpanką Lucią Martin Portugues, a jednak nie zdołała zdobyć brakującego punktu i ostatecznie przegrała 14:15. Rundę wcześniej nasza zawodniczka okazała się lepsza od ubiegłorocznej wicemistrzyni Europy, Węgierki Lizy Pusztai (15:14).