Zakopane: Długi weekend listopadowy. Będą tłumy turystów
Tegoroczne Święto Niepodległości wypada we wtorek, a to oznacza jedno - długi weekend. Wystarczy wziąć wolne w poniedziałek 10 listopada, by zyskać cztery dni odpoczynku. Wiele szkół i instytucji już zapowiedziało, że tego dnia nie będzie zajęć. Efekt? Górale szykują się na tłumy.
- Widzimy przepotężną konwersję - ludzie nie tylko pytają, ale już rezerwują. I to masowo - mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. - Zainteresowanie tym weekendem było widoczne już latem. Teraz mamy kulminację.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
Według danych branży, już teraz zajętych jest około 80 proc. miejsc noclegowych w Zakopanem. - Zostało jeszcze trochę wolnych pokoi, ale znikają z dnia na dzień - potwierdza Emilia Glista, która pomaga hotelom i pensjonatom w pozyskiwaniu klientów. - To klasyczny długi weekend, więc... pobyty są krótkie. Ludzie przyjeżdżają na trzy dni, choć mogą na cztery - dodaje z uśmiechem.
Od luksusu po gaździnę
Zainteresowanie dotyczy wszystkich segmentów rynku - od hoteli z basenami i animacjami dla dzieci, po najtańsze kwatery w bocznych dolinach. - To, co zwykle o tej porze roku nie działa, teraz wraca do gry. Nawet najtańsze pokoje w Kościelisku się sprzedają - mówi Wagner.
Ceny? Wbrew pozorom - umiarkowane. - W niektórych prestiżowych obiektach są wzrosty, ale mediana cen jest niższa niż rok temu, o ok. 10 proc. - tłumaczy Wagner. - W zeszłym roku średnia cena za nocleg w trzygwiazdkowym obiekcie dla dwóch osób z dzieckiem i śniadaniem wynosiła ponad 600 zł. Teraz to około 540-550 zł.
Śnieg w Tatrach, ale idzie ocieplenie
W nocy z 3 na 4 listopada w Tatrach spadło ponad 20 cm śniegu. Na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna sięgnęła 24 cm. TOPR ogłosił pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.
- Warunki się pogorszyły. Śnieg spadł z wiatrem, więc miejscami jest go więcej. Kto wybiera się w wyższe partie, musi mieć sprzęt zimowy: detektor, sondę i łopatkę - ostrzega Marcin Witek, ratownik TOPR.
Ale to jeszcze nie zima na całego. Idzie ocieplenie. - Na Kasprowym ma być nawet 5-6 stopni na plusie. Śnieg zaczyna siadać, a na nasłonecznionych stokach już znika - mówi Witek. - Jeśli taka pogoda się utrzyma, do weekendu sporo śniegu może zjechać samoistnie. Choć w miejscach zacienionych - jak Rysy, Zawrat czy Świnicka Przełęcz - śnieg i lód zostaną.
Ratownicy apelują o ostrożność i przypominają, że nawet przy dobrej pogodzie góry potrafią zaskoczyć. A turystów - jak wszystko na to wskazuje - w ten weekend w Tatrach nie zabraknie.
Kolejka wraca, ale nie wszystkie szlaki dostępne
Dobrą wiadomością dla turystów planujących listopadowy weekend w Tatrach jest powrót kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Po kilku tygodniach przeglądu technicznego, który trwał od 13 października, kolejka znów ruszy w sobotę 8 listopada. W tym czasie Polskie Koleje Linowe przeprowadziły kompleksowe kontrole układów mechanicznych i hamulcowych, a także ćwiczenia ewakuacyjne z udziałem ratowników TOPR i straży pożarnej.
Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie szlaki w Tatrach będą na ten weekend dostępne. Po polskiej stronie zamknięty jest m.in. czarny odcinek Ścieżki nad Reglami między Kalatówkami a Doliną Białego, a także niebieski szlak na Polanę Stoły i odcinek Zazadnia-Wiktorówki. Po stronie słowackiej od 1 listopada do końca maja zamknięte są wszystkie wysokogórskie szlaki powyżej schronisk, w tym przejścia graniczne przez Rysy, Kasprowy Wierch, Wołowiec i Rakoń.