Długi weekend nad Bałtykiem. Słoneczna aura zachęca do wizyt
To może być naprawdę piękny weekend nad morzem, jeśli chodzi o pogodę. Wszystkie prognozy zapowiadają u nas sporo słońca i temperaturę powietrza przekraczającą 15 stopni Celsjusza.
- Krótko mówiąc mamy kumulację polskiej złotej jesieni - potwierdza Krzysztof Ścibor, szef Biura Prognoz Calvus.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
Jesteśmy pod wpływem wyżu znad Rosji, który pcha do nas ciepłe powietrze znad Morza Czarnego. Pod wpływem tego wyżu mamy pozostawać co najmniej do połowy listopada, choć mogą jednak zdarzyć się dni pochmurne. Ale padać nie powinno.
W piątek i w sobotę ma być w regionie koszalińskim słonecznie, temperatura powietrza sięgnie 15 stopni Celsjusza, a odczuwalna ma być jeszcze wyższa. Powieje tylko delikatnie z południowego wschodu. Jedynie noce mogą być chłodne. Nad samym morzem termometry pokażą tylko 5 stopni Celsjusza powyżej zera, ale na pojezierzach spodziewane są nawet przygruntowe przymrozki.
- W niedzielę pojawi się jednak więcej chmur warstwowych, cienkich, które nie zwiastują opadów deszczu, jednak niebo nie będzie już niebieskie - prognozuje dalej Krzysztof Ścibor. Ta warstwa chmur utrzyma się do poniedziałku. Temperatura powietrza spadnie do jedynie 8 stopni Celsjusza.
Jednak od wtorku znowu zrobi się cieplej, a termometry za oknem pokażą 14-15 stopni Celsjusza.
Długi weekend nad polskim morzem coraz popularniejszy
W nadmorskich kurortach hotele i pensjonaty już są gotowe na przyjęcie większej liczby gości. Mieleńskie Unitral i Meduza już mają pełno, kołobrzeski Aquarius również, a w Solnym ostrzegają, że zostało im tylko kilka wolnych pokoi.
Ceny?
Za dwuosobowy pokój zapłacimy w tym okresie (7-11 listopada) 1.400 - 1.900 złotych. 300 złotych za dobę zapłacimy też w pensjonatach i apartamentach prywatnych. Tych jednak sporo jest w tym okresie pozamykanych. Jak słyszymy od ich właścicieli, brakuje ludzi do pracy (nie ma dziś komu posprzątać pokoi, przygotować śniadania), wysokie są też koszty ogrzewania obiektu.
- Trudno kogoś zatrudnić na cztery czy pięć dni w miesiącu - wyjaśniają nam. - Co innego w dużych hotelach, które otwarte są przez cały rok.
Dlatego choć hotele są pozajmowane, przyjezdnych będzie na pewno zdecydowanie mniej niż w długi weekend maja czy w wakacje.
- Choć zapewne promenady, deptaki, lokale gastronomiczne będą pełne. Bo na pewno przyjadą goście z regionu, z Koszalina, Szczecinka, Białogardu.