Białystok: Sąd ocenił sprawę byłej kierowniczki. Wina jest, ale społeczna szkodliwość niewielka
W ustnym uzasadnieniu wyroku przewodnicząca składu orzekającego, sędzia Beata Wołosik, podkreśliła, że sąd nie miał wątpliwości co do faktu popełnienia przez oskarżoną czynów naruszających prawa pracownicze. Jednocześnie jednak uznał, że ich społeczna szkodliwość była niewielka.
- Zachowanie oskarżonej, uznane za udowodnione, nie budzi wątpliwości w świetle zebranego materiału dowodowego. Jednak jego społeczna szkodliwość nie jest znaczna. Oskarżona była osobą dojrzałą, prowadziła i nadal prowadzi ustabilizowany tryb życia. Nie wchodziła dotychczas w konflikt z prawem, co uzasadnia przypuszczenie, że pomimo warunkowego umorzenia postępowania będzie przestrzegała porządku prawnego - wskazała sędzia Wołosik.
Młoda dziewczyna już nie żyła. Policjantka nie wytrzymała
Sąd zaznaczył, że konflikt w miejscu pracy miał charakter personalny i narastał przez lata.
- W sprawie bez wątpienia zaistniał silny konflikt między stronami, a nie zaplanowane działania oskarżonej mające na celu zdeprecjonowanie pracowników. Nie zmienia to jednak faktu, że podejmowała wobec nich działania, które wyczerpywały znamiona naruszania praw pracowniczych - dodała przewodnicząca.
Była kierowniczka kadrowa w białostockim szpitalu MSWiA oskarżona o mobbing. Ona sama czuje się pokrzywdzona | Kurier Poranny
Warunkowe umorzenie i niższe nawiązki
Zamiast kary więzienia sąd zastosował wobec byłej kierownik instytucję warunkowego umorzenia postępowania na okres jednego roku. Oznacza to, że kobieta została uznana za winną, ale pozostaje osobą niekaraną, jeśli w czasie próby nie popełni nowego przestępstwa.
Sąd uchylił też zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych, a wysokość nawiązek na rzecz czterech pokrzywdzonych obniżył do 2 tysięcy złotych dla każdej z nich.
Argumenty stron po wyroku
Obrończyni oskarżonej, adwokat Monika Matulewicz-Rutkowska, oceniła wyrok jako korzystny:
- Może nie jest to dla nas w pełni satysfakcjonujące rozstrzygnięcie, ale jesteśmy zadowoleni. Część zarzutów została oddalona, a sąd w dużym stopniu uwzględnił nasze argumenty - mówiła.
Z kolei pełnomocnik oskarżycielek posiłkowych, adwokat Grzegorz Kuczyński, zaznaczył, że mimo złagodzenia kary, sąd potwierdził winę oskarżonej:
- Najważniejsze jest to, że pani oskarżona została uznana za winną zachowań noszących znamiona mobbingu. Częściowo nie zgadzamy się z oceną sądu, jednak wyrok jest prawomocny. Rozważamy możliwość wniesienia kasacji - komentował mecenas.
Mobbing w białostockim Schronisku dla Zwierząt "Dolina Dolistówki"? Sprawa trafia do prezydenta | Kurier Poranny
Instytucja "drugiej szansy"
Jak wyjaśnił mecenas Kuczyński, warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sąd stwierdza winę oskarżonego, ale daje mu szansę na poprawę.
- To tzw. instytucja drugiej szansy. Oskarżona formalnie pozostaje osobą niekaraną, o ile w okresie próby nie naruszy prawa - tłumaczył prawnik.
Oskarżycielki posiłkowe zapowiedziały, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku będą rozważały dalsze kroki prawne, domagając się wyższych nawiązek i surowszej oceny czynów byłej kierownik.
Wyrok jest prawomocny.