Bieszczady: Śmierć żubrzycy uruchomiła badania. Czy zagrożone są kolejne zwierzęta?

Laboratoryjna analiza potwierdziła, że samica żubra z zagrody pokazowej w Mucznem padła na skutek gruźlicy. Specjaliści badają teraz pozostałe zwierzęta przebywające w tym samym miejscu. Od wyników tych testów zależy dalsze postępowanie wobec całego stada.
Łukasz Solski

Wynik badań potwierdził gruźlicę u padłej samicy

Pierwsze podejrzenia dotyczące choroby pojawiły się już miesiąc temu, zaraz po śmierci żubrzycy. Próbki jej tkanek trafiły do laboratorium w Puławach.

- Otrzymaliśmy właśnie wynik, jest to wynik dodatni - powiedział PAP Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii Mirosław Welz. To oznacza, że przyczyną zgonu samicy żubra z zagrody pokazowej w Mucznem była gruźlica.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

Przekazane wcześniej sygnały o możliwej chorobie teraz zostały jednoznacznie potwierdzone. Zwierzę było jednym z osobników zamieszkujących ogrodzoną, leśną część zagrody.

Informacja o rezultatach badań zamyka pierwszy etap postępowania. Następnym krokiem są testy pozostałych żubrów, które mogły mieć kontakt z zakażonym zwierzęciem.

Sprawdzanie stanu zdrowia pozostałych żubrów z zagrody

W zagrodzie w Mucznem przebywa obecnie 13 żubrów. Specjaliści próbują ustalić, czy wśród nich są kolejne przypadki zakażenia.

- Pobierany jest materiał, krew do badań, wykonywane są również testy tuberkulinowe, które potwierdzą, czy pozostałe osobniki są zakażone, czy nie - przekazał wojewódzki lekarz weterynarii.

Procedury obejmują zarówno pobór próbek, jak i testy, które mają pomóc w ocenie ryzyka dla całego stada. Wyniki tych badań będą kluczowe dla kolejnych decyzji administracyjnych.

Sytuacja jest szczególnie poważna, ponieważ gruźlicy u żubrów nie można leczyć.

- Jeśli potwierdzimy wystąpienie gruźlicy, to będziemy wnioskować do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o eliminację tych osobników, które uległy zakażeniu - dodał Mirosław Welz.

Jak choroba mogła trafić do zagrody

Zagroda pokazowa w Mucznem liczy około ośmiu hektarów, jest terenem zalesionym i ogrodzonym. Przez jej środek przepływa strumień, a zwierzęta mogą poruszać się swobodnie, w warunkach przypominających naturalne.

Nie wiadomo jednak, jak doszło do zakażenia.

- Oczywiście jest ona ogrodzona w taki sposób, że duże osobniki tam się nie mogą dostać. Natomiast nie jest to zagroda z litymi ścianami, tylko jest to teren, w którym te żubry mogą żyć i przemieszczać się, tak jak w warunkach naturalnych. Zarówno małe zwierzęta, jak borsuki, trochę większe, jak dziki, mogą zbliżyć się do miejsca bytowania tychże żubrów. Nie wiemy w chwili obecnej, jaka była przyczyna zakażenia, czyli jakie zwierzę przeniosło zakażenie do tej zagrody pokazowej - przekazał lekarz weterynarii.

Te słowa wskazują, że źródłem choroby mogły być dzikie zwierzęta, które mają możliwość pojawiania się w pobliżu ogrodzenia.

Historia bieszczadzkiej populacji żubrów

Żubry powróciły w Bieszczady w latach 60. XX wieku, po ponad dwustuletniej nieobecności na tym terenie. Sprowadzono wówczas zwierzęta rasy białowiesko-kaukaskiej, które wywodziły się od żubra z Kaukazu oraz samic trzymanych w ogrodach zoologicznych i prywatnych zwierzyńcach.

Osobniki pochodzące z krzyżówek linii kaukaskiej z białowieską występują wyłącznie w Bieszczadach. W innych miejscach w Polsce żyją żubry czystej linii białowieskiej.

Dzisiejsza bieszczadzka populacja należy do najliczniejszych w Polsce poza Białowieżą i uchodzi za największą na świecie grupę tych zwierząt żyjącą w środowisku górskim.

Problemy zdrowotne żubrów i wcześniejsze przypadki gruźlicy

Żubry są szczególnie podatne na zakażenia gruźlicą, dlatego każde ognisko choroby jest traktowane jako zagrożenie dla całej populacji. W Bieszczadach gruźlicę stwierdzono wcześniej w 1996 roku, a następnie ponownie w 2010 roku.

Przez ponad dekadę sytuacja była stabilna. Od 2012 roku nie wykryto żadnego nowego przypadku. Szacuje się, że obecnie w bieszczadzkich stadach żyje ponad 80 osobników.

Najświeższe informacje o śmierci samicy z Mucznego mogą jednak oznaczać konieczność ponownej oceny ryzyka dla tego cennego stada. W najbliższych tygodniach to wyniki badań pozostałych żubrów zdecydują o dalszych działaniach służb weterynaryjnych.

Wybrane dla Ciebie
Trudne przypadki raka płuca zyskują realną szansę na leczenie
Trudne przypadki raka płuca zyskują realną szansę na leczenie
Tychy: Akatyst, wyjątkowe nabożeństwo adwentowe w kościele
Tychy: Akatyst, wyjątkowe nabożeństwo adwentowe w kościele
Rabka Zaryte: Pociągi pojadą w połowie grudnia! Prace prawie ukończone
Rabka Zaryte: Pociągi pojadą w połowie grudnia! Prace prawie ukończone
Świąteczne jarmarki i kiermasze odbędą się w wielu miejscach powiatu bełchatowskiego. Pierwsze już za kilka dni
Świąteczne jarmarki i kiermasze odbędą się w wielu miejscach powiatu bełchatowskiego. Pierwsze już za kilka dni
Tarnogród: Blues i Rock. Zaprezentowały się wyjątkowe zespoły
Tarnogród: Blues i Rock. Zaprezentowały się wyjątkowe zespoły
Chodzież: Strażacy uratowali życie jelonka. Utknął pod pomostem
Chodzież: Strażacy uratowali życie jelonka. Utknął pod pomostem
Za "No One Lives Forever" stoi zaskakująca historia
Za "No One Lives Forever" stoi zaskakująca historia
Jarmark pod Pałacem Kultury i Nauki oblężony przez tłumy już w pierwszy weekend
Jarmark pod Pałacem Kultury i Nauki oblężony przez tłumy już w pierwszy weekend
Kocudza Druga: Zespół "Jarzębina" świętuje jubileusz 35-lecia
Kocudza Druga: Zespół "Jarzębina" świętuje jubileusz 35-lecia
Radom: Andrzejki w Domu Tańca. Znakomita zabawa i świetna muzyka
Radom: Andrzejki w Domu Tańca. Znakomita zabawa i świetna muzyka
Zawadka: 11 edycja wydarzenia "Babie lato za horyzontem"
Zawadka: 11 edycja wydarzenia "Babie lato za horyzontem"
Rzeszów: Zabawa Andrzejkowa na osiedlu Budziwój. Imprezę taneczną poprowadził DJ Leszek! [FOTO, WIDEO]
Rzeszów: Zabawa Andrzejkowa na osiedlu Budziwój. Imprezę taneczną poprowadził DJ Leszek! [FOTO, WIDEO]