Bydgoskie: Młode wilki coraz częściej podchodzą do ludzi
W tym artykule:
- Pierwszy raz widziałem wilka na żywo, jechałem do pracy. To było w Osówcu (pow. bydgoski), niedaleko zjazdu na S5 - opowiada Czytelnik.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Sygnały o pojedynczych osobnikach, które pokazują się w pobliżu terenów zurbanizowanych, płyną z całego regionu, wiele z powiatu bydgoskiego.
- W Mochlu był widziany przed południem, jak wychodził z sadu - informuje Czytelniczka.
- Zobaczyłem go, gdy jechałem rowerem przez las w stronę Trzcińca. Było wcześnie rano - mówi mieszkaniec Zielonki.
- Wieczorem przechodził przez drogę na Kotomierz - podaje Czytelnik z Dobrcza.
Opuszczają rodziny i szukają nowych terytoriów
W listopadzie zwiększona obecność wilków w pobliżu ludzi nie wynika z nagłego wzrostu populacji wilka. Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" wyjaśnia, że późnym latem i jesienią rok do roku wzrasta liczba obserwacji wilków na terenach zurbanizowanych.
- Chodzi przede wszystkim o młode wilki, które opuściły grupy rodzinne i rozpoczęły wędrówkę w poszukiwaniu nowych terytoriów i partnerów - wyjaśniają eksperci.
Wilki przemieszczają się metodą prób i błędów, zwykle jednak starają się utrzymać obrany kierunek.
- Niektóre drapieżniki, zupełnie niechcący, podążając np. wzdłuż rzeki czy linii kolejowej, trafiają do miejscowości, a nawet dużego miasta. Zdarza się to zwykle w nocy i wówczas tylko nieliczni przechodnie są świadkami obecności niecodziennego gościa, ale bywa, że wilczego podróżnika zaskakuje w mieście poranek. Wilki, podobnie jak łosie, jelenie, sarny czy dziki, potrzebują trochę czasu, żeby znaleźć drogę wyjścia z labiryntu zabudowy, ogrodzeń i ulic. Najczęściej jednak nocą, gdy zmniejszy się aktywność ludzi i ruch pojazdów, zdezorientowany drapieżnik odnajduje drogę wyjścia i odchodzi - tłumaczą znawcy zachowań wilków.
Młode osobniki są niedoświadczone i ciekawskie
Przez lata Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" zebrało wiele informacji o nagłym pojawianiu się wilków w różnych miejscowościach całej Polski.
- Jeśli były to zdrowe wilki i nie miały w młodości regularnych kontaktów z człowiekiem, to szybko opuszczały teren zabudowany - zaznaczają eksperci. - We współczesnej, coraz bardziej zurbanizowanej Polsce, pomimo obawy przed ludźmi, wilki nie są w stanie pozostać niezauważone. Szczególnie jeśli są to osobniki młode, niezbyt jeszcze doświadczone, ciekawskie i skłonne do ryzykownych zachowań. Jeśli uda im się przeżyć niebezpieczną wędrówkę (wiele z nich zginie na drogach, nielegalnie zastrzelone lub we wnykach), znaleźć partnera, miejsce do życia i zostać rodzicami szczeniąt, ich zachowanie diametralnie się zmieni. Będą znacznie bardziej roztropne i zaczną unikać ludzi.
Można dostać fladry za darmo
Tymczasem trzeba się liczyć z ich obecnością. Przygotowani powinni być przede wszystkim hodowcy.
- Szkody powodowane w pogłowiu zwierząt gospodarskich są najczęstszą przyczyną konfliktów na linii człowiek - wilk - podkreśla Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - Zdarzeń takich można jednak uniknąć dzięki właściwej opiece nad inwentarzem oraz stosowaniu odpowiednich zabezpieczeń. Zalecane są proste, a jednocześnie bardzo skuteczne w użyciu fladry (cienkie sznury z przywieszonymi paskami czerwonego, zwiewnego materiału) oraz pastuchy elektryczne, którymi otacza się pastwiska.
Osobom, których zwierzęta narażone są na ataki wilków, bydgoska RDOŚ oferuje fladry za darmo.
Jak się zachować, gdy spotkamy wilka?
Jeśli wilk podchodzi zbyt blisko (na odległość poniżej 30 m) lub przygląda się za długo albo poszczekuje lub warczy, należy podjąć następujące działania:
- Unieść ręce i machać nimi szeroko w powietrzu, to rozprzestrzeni zapach człowieka, sprawi też, że sylwetka będzie lepiej widoczna
- Pokrzykiwać głośno, ostrym tonem w stronę wilka, to pozwoli mu zorientować się, że ma do czynienia z człowiekiem i że nie jest mile widziany.
- Jeśli zwierzę nie reaguje i nadal się zbliża, należy rzucać przedmiotami będącymi w zasięgu ręki.
- Lepiej nie uciekać - drapieżniki instynktownie reagują pościgiem za uciekającym zwierzęciem, mogą podobnie zareagować w przypadku ludzi.
- Wycofać się powoli tyłem na bezpieczną odległość i dopiero, gdy ma się pewność, że zwierzę odeszło, można przyspieszyć
- Jeśli jest możliwość, warto zrób zdjęcia zwierzęcia i zawiadomić o zdarzeniu właściwą RDOŚ i Stowarzyszenie dla Natury "Wilk".