Bydgoszcz: Po tragedii na UW uczelnie wprowadzają specjalne procedury
22-letni student prawa, Mieszko R., który na początku maja brutalnie zamordował pracownicę UW przy użyciu siekiery, przez ostatnie tygodnie przebywał na obserwacji psychiatrycznej w Jarosławiu. Badanie mężczyzny zakończyło się i jak informuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie, podejrzany został już przewieziony do aresztu śledczego w Radomiu.
Po tragicznej śmierci 53-letniej pracownicy portierni Uniwersytetu Warszawskiego rozgorzała dyskusja na temat możliwości reagowania w wypadku groźnych zdarzeń również na innych uczelniach w Polsce. Sprawdziliśmy, jak prawie pół roku po tym brutalnym, dokonanym w biały dzień, ataku do sprawy podchodzą kierujący szkołami wyższymi w Bydgoszczy.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Władze Politechniki Bydgoskiej, której budynki są rozsiane w różnych częściach miasta, mają świadomość, że zapewnienie bezpieczeństwa jest szczególnym wyzwaniem.
- Politechnika Bydgoska w ostatnich latach prowadzi politykę otwartości kampusu fordońskiego dla mieszkańców całego miasta - mówi dr hab. inż. Szymon Ł. Różański, prof. PBŚ, rzecznik prasowy uczelni. - Organizacja wydarzeń adresowanych nie tylko do społeczności akademickiej oraz udostępnienie infrastruktury uczelni obywatelom zawsze wiąże się ze zwiększonym ryzykiem.
Na PBŚ identyfikatory dla pracowników
Jak zapewnia prof. Różański, analizowane są "wszystkie okoliczności i sukcesywnie poprawiany" poziom bezpieczeństwa na naszej uczelni.
- Tragedia na Uniwersytecie Warszawskim potwierdziła tylko, że trzeba stale przyglądać się zmieniającym warunkom otoczenia. Od lat PBŚ rozbudowuje swój system monitoringu, centralizuje obsługę obiektów kampusu i wprowadza kontrolę dostępu do pomieszczeń. Prawdopodobnie jako pierwsza publiczna uczenia wprowadziliśmy system i elektroniczne karty identyfikacyjne dla wszystkich pracowników, ale najważniejsza jest świadomość - dodaje rzecznik PBŚ.
- Wdrożyliśmy wewnętrzne systemy informacji i ostrzegania o zagrożeniu, centralny numer zgłoszeniowy do portierni centralnej z ochroną i prowadzimy wewnętrzne szkolenia. Wszystkiego nie da się przewidzieć, ale często kluczowa jest reakcja na zagrożenie, jak zareagować i gdzie zgłosić wypadek - podkreśla prof. Różański.
Z kolei Monika Matowska, kanclerz Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego zaznacza, że bezpieczeństwo "to kwestia omawiana na uczelni od momentu tego, co się wydarzyło w Warszawie".
- Nie tylko na naszej uczelni, zresztą, ale też wśród kanclerzy i władz rektorskich wszystkich uczelni trwa dyskusja o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i studentom - podkreśla Monika Matowska. - Dyskusja toczy się głównie o tym, na ile uczelnia, która jest przestrzenią publiczną, otwartą, może wprowadzać system weryfikujący kto, co wnosi na uczelnię i kto wchodzi na jej teren. Wiadomo, że jesteśmy jednostką, do której przychodzą studenci, ale też przyszli studenci i osoby, które korzystają z naszej oferty. A zatem weryfikowanie, czy taka nadmierna kontrola, nie jest wskazana. Co nie oznacza, że nie przygotowujemy się na sytuacje niebezpieczne, na tyle, na ile można się na nie przygotować.
Policyjny "Azyl" i system intercomu na UKW
Po tym wydarzeniu odbyło się już jedno z cyklu szkoleń organizowanych przez policję, to jest tzw. program "Azyl". To były działania ukierunkowane na samoobronę, ich tematyka poświęcona była "barykadowaniu w sytuacji zagrożenia wynikającego z wejścia na teren budynku osoby agresywnej lub uzbrojonej", jak również szkolenie teoretyczne na temat tego, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych. W tych zajęciach wzięli udział pracownicy administracji.
- Mieliśmy też działania związane z bezpieczeństwem, też prowadzone przez policję na terenie biblioteki. Kolejna rzecz, którą wykonaliśmy, to powołanie zespołu do spraw sytuacji kryzysowych, który odpowiedzialny jest za reagowanie na sytuacje kryzysowe, przygotowanie procedur, które muszą być dostosowane do naszych możliwości - dodaje Monika Matowska. - Bo jedną sprawą są formy reagowania ustawowe, a drugą to, na ile nasze obiekty są do tego przystosowane. Taki przegląd budynków i możliwości właśnie się u nas na uczelni odbywa.
Kolejne podjęte działanie dotyczy - podkreśla kanclerz - "aktualizacji zarządzenia dotyczącego bezpieczeństwa". - To jest już nieco dłuższy proces, bo chcielibyśmy wprowadzić na naszej uczelni system intercomu na naszych portierniach we wszystkich naszych obiektach. To wymaga już inwestycji, ale w przyszłym roku planujemy je zrealizować - mówi Monika Matowska.