Gorzów: 140 podopiecznych domów pomocy wysłało świąteczne listy
Ich marzenia są skromne
W tych listach trudno znaleźć drogie prezenty czy wyszukane życzenia. Dominują prośby o podstawowe rzeczy. Pan Sławomir prosi o musy owocowe, herbatę i spodnie dresowe, bo jego już się przetarły. Pani Angelika też nie ma wygórowanych pragnień. Marzy o ziołowym balsamie do ciała i kawie sypanej. Pan Piotr chciałby znaleźć pod choinką skarpety, wodę po goleniu i słodycze, a najlepiej miękkie ciastka.
- To nie są prezenty z katalogów, tylko rzeczy, które pomagają przeżyć codzienność z godnością. Ciepły koc, krem do rąk, kapcie czy ulubiona herbata wnoszą odrobinę komfortu w rutynę dnia. Ale za tymi listami często kryje się coś więcej. Tęsknota za bliskością i poczuciem, że ktoś po drugiej stronie pamięta. Każdy taki prezent staje się więc nie tylko przedmiotem, lecz także znakiem troski i nadziei - mówi Barbara Kałużna, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej nr 1 w Gorzowie.
Siedział pod schodami. Właściciel wezwał służby. Policjanci od razu go rozpoznali
Mikołaje o wielkich sercach
Gorzowska akcja jest organizowana od kilku lat i za każdym razem sprawia, że nawet najbardziej ciche pokoje w domach pomocy wypełniają się radością. Z roku na rok zyskuje też coraz większe grono darczyńców. A sam pomysł jest prosty, bo wystarczy tylko wejść na stronę magistratu, wybrać jeden z listów i przygotować paczkę zgodną z marzeniami wybranej osoby. Następnie gotowe prezenty należy dostarczyć do "magazynu Mikołaja", czyli do Wydziału Spraw Społecznych przy ulicy Teatralnej. Stamtąd jeszcze przed świętami trafią one do swoich adresatów.
- Święta to czas, gdy szczególnie otwieramy serca. Dzięki tej akcji możemy podarować komuś nie tylko prezent, ale też odrobinę ciepła i nadziei. Gorzowianie już nie raz pokazali, że mają ogromne serca, dlatego wierzymy, że i w tym roku każdy senior znajdzie swojego Mikołaja - zachęca gorzowski magistrat.
Mały gest, który ma wielką moc
Dla wielu starszych i samotnych osób okres świąteczny bywa trudny. Brak rodziny, problemy ze zdrowiem czy ograniczenia sprawiają, że nie mogą cieszyć się tym czasem tak, jak inni. Dlatego każda paczka, nawet ta najmniejsza, ma dla nich ogromne znaczenie. W domach pomocy seniorzy już czekają.
- Dla wielu naszych mieszkańców to często jedyna chwila w roku, gdy ktoś puka do ich drzwi z uśmiechem i prezentem. Jedyny moment, kiedy wiedzą, że ktoś na pewno do nich przyjdzie. Kiedy otwierają paczki, w ich oczach widać wzruszenie. Czasem nie potrzeba wiele, żeby sprawić radość. Wystarczy zwykła kartka z życzeniami, kilka ciepłych słów napisanych od serca. Dla tych, którzy na co dzień zmagają się z samotnością, taki gest ma ogromną moc - mówi Joanna Wachowiak, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej nr 2 Gorzowie.
Lista ze świątecznymi marzeniami podopiecznych gorzowskich domów pomocy społecznej jest stale aktualizowana. Wiele listów znalazło już swoich Mikołajów, ale spora część wciąż na nich czeka.
Zobacz również:
Samotni seniorzy z Gorzowa spisali świąteczne marzenia. Odzew był niesamowity!