Łaziska Górne: Na terenie Huty Łaziska doszło do wycieku surówki z pieca. Akcja gaśnicza była niebezpieczna i skomplikowana
23 sierpnia, o godz. 14.50 doszło do pożaru na terenie huty w Łaziskach Górnych, gdzie doszło do wycieku surówki z jednego z pieców. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale była to bardzo niebezpieczna sytuacja. "Cały problem polegał na tym, że nad rozlaną surówką znajdował się transformator wypełniony olejem" wyjaśnia kpt. mgr inż. Piotr Olesch, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Mikołowie.
Pożar w Łaziskach Górnych. Na terenie Huty Łaziska doszło do wycieku surówki z pieca
Do pożaru doszło ok. godz. 14.50, a na miejsce zadysponowanych zostało 12 zastępów straży pożarnej. W akcji brało udział 32 strażaków z Mikołowa, Tychów i Katowic.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
- Po przybyciu na miejsce stwierdzono, że doszło do wycieku roztopionego żelaza, czyli tzw. surówki z jednego z pieców - mówi kpt. mgr inż. Piotr Olesch, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Mikołowie.
Akcja gaśnicza była niebezpieczna i skomplikowana.
- Cały problem polegał na tym, że nad rozlaną surówką znajdował się transformator wypełniony olejem. Istniało ryzyko, że oddziaływanie cieplne i wysoka temperatura spowodują rozszczelnienie pieca i wylanie się oleju - wyjaśnia Piotr Olesch. - Działania nasze polegały na tym, że chłodziliśmy transformator przy użyciu piany gaśniczej - dodaje.
Na szczęście jeszcze przed przyjazdem na miejsce strażaków z hali ewakuowało się 17 pracowników i nikt nie został poszkodowany. Sytuacja została opanowana około godz. 16.00.
- Wszystkie działania były podejmowane w konsultacji i pod nadzorem pracowników huty, żeby akcja była bezpieczna - podkreśla Piotr Olesch.
Ostatecznie akcja gaśnicza zakończyła się około godz. 16.30.