Legnica: Pawilon, który "straszył" zrównany z ziemią. Byliśmy na miejscu, gdy go niszczono. Wiemy, co tam powstanie
Wybudowany w latach 60. ub. wieku pawilon rzeczywiście nadawał się do pilnej rozbiórki. Niegdyś był popularnym wśród legniczan oraz przyjezdnych - ze względu na bliskość dworca PKP - miejscem zakupów, gdzie można było nabyć przysłowiowe "mydło i powidło".
Agnieszka Żulewska o swoich rolach i serialu "Na Wspólnej". Jest szansa, że do niego powróci?
Nowoczesne centrum z podziemnymi garażami zamiast rudery
Zaczął popadać w ruinę jakieś 10 lat temu. Jego właścicielem było miasto. Budynek był coraz bardziej zdewastowany. Zasiedlili go bezdomni, upatrzyli wielbiciele nocnych imprez. Rudera "straszyła" w samym centrum miasta. W lutym br. na stronie internetowej Urzędu Miasta pojawiła się informacja, że Miasto Legnica, przygotowując budowę centrum przesiadkowego dla podróżnych, sfinalizowało proces zamiany gruntów z prywatnym właścicielem. Jednym z gruntów, które miasto przekazało prywatnemu nabywcy, w zamian za tereny w rejonie ulic Kartuskiej i Kolejowej, które są niezbędne do realizacji planowanego centrum przesiadkowego przy dworcu kolejowym, była właśnie działka z dawnym pawilonem.
- Gdy zostałem właścicielem tego terenu, zacząłem od razu starać się w Urzędzie Miasta Legnica o zgodę na wyburzenie stojącego tu pawilonu. Chciałem uprzątnąć ten budynek przed zimą, żeby np. nikt go nie podpalił i żeby nie było innych problemów. Wszystko udało się sprawnie załatwić. Teraz będziemy przygotowywać się do zbudowania tu centrum usługowo - mieszkalnego, z podziemnymi garażami - mówi Patryk Pabiniak.