Malbork: Parkrun "Zamek w Malborku" dla Zosi Lewandowskiej
Parkrun w Malborku tym razem dla Zosi
115 uczestników i 12 wolontariuszy wzięło udział w kolejnym parkrunie w Malborku, czyli aktywności na dystansie 5 km rozpoczynającej się, tak jak we wszystkich innych miejscach na świecie, o godz. 9. Nie zabrakło kilkunastoosobowej grupy z Wielkiej Brytanii, gdzie - przypomnijmy - sobotnie spotkania biegowego wymyślono, a zamiłowaniem Brytyjczyków stało się kompletowanie udziału we wszystkich lokalizacjach. Malbork jest dla nich wyjątkowy, bo tutaj parkrun zaczyna się na literę "Z", poszukiwaną w ich parkrunowym alfabecie.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Ale o tym przypominamy aż za często, natomiast sobotnia, 258. edycja była wyjątkowa dlatego, że uczestnicy mogli wspomóc niespełna 8-letnią Zosię Lewandowską i jej rodziców. Trwa na wszelkie możliwe sposoby zbiórka ponad 4 mln zł, które pozwoliłyby na leczenie dziewczynki w USA z nadzieją na wygranie z rakiem wątroby w IV stadium. Podczas parkrunu można było wrzucić datek do puszki.
Na bulwarze w tę sobotę nastała "epoka lodowcowa", więc nieważne, czy ktoś biegł, czy szedł - musiał bardzo uważać na nawierzchni miejscami pokrytej skorupą lodu lub zmrożonego śniegu. Niebezpiecznie zrobiło się po krótkich opadach marznącego deszczu. Ale pomimo warunków trzeba powiedzieć, że frekwencja dopisała.
Dla Zosi liczy się każda wpłata i jak najszersze rozpowszechnianie informacji o dziewczynce, która pilnie potrzebuje pomocy. Sami mieszkańcy Malborka i powiatu malborskiego nie będą w stanie zebrać wielkiej kwoty, chociaż coraz bardziej stają na głowie, organizując liczne akcje. Przed rozpoczęciem 258. parkrunu dziękował za to Krzysztof Lewandowski, tata 8-latki.
Darowizny można przekazywać na platformie Siepomaga.pl. To link do zbiórki na rzecz Zosi >>>https://www.siepomaga.pl/zosia-lewandowska