Mosina: Kuriozalna sytuacja w gminie. Mają wodociąg, ale operator odmawia im przyłączenia. Żeby mieć wodę muszą budować kosztowne studnie
Wodociąg jest, ale nie można się podłączyć
Mieszkańcy Rogalinka, Rogalina, Świątnik, Radzewic i Sasinowa od kilku lat walczą o przyłączenie do lokalnej sieci wodociągowej. Ich wnioski są jednak odrzucane przez operatora sieci, spółkę Majątek Rogalin.
- Na przestrzeni ostatnich 5 lat aż 42 z 49 wniosków zostało odrzuconych, co oznacza niemal 90 proc. odmów ze względu na ogólne przeciążenie sieci wodociągowej - mówi Kevin Nowacki, prezes Stowarzyszenia Wspólnie dla Zmiany, zaangażowany w sprawę. - Spółka przyznaje, że nie posiada żadnego systemu kolejkowania ani publicznych kryteriów przyłączania, a nawet szczegółowych danych technicznych. Wnioski w naszej opinii są rozpatrywane arbitralnie, co budzi poważne zastrzeżenia w zakresie przejrzystości i równego traktowania mieszkańców - stwierdził.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Czytaj także: W biały dzień napadli na dom w Dopiewie. "Przerzucił mnie przez płot, przyłożył pałkę i dusił"
23 września odbyło się spotkanie w tej sprawie, podczas którego mieszkańcy proponowali, aby gmina Mosina wsparła operatora w rozwoju sieci wodociągowej. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że "rozmowy trwają", a brak możliwości wykonania nowych przyłączeń "to wina spółki Majątek Rogalin".
- Na komentarz mieszkańców o konieczności kopania studni głębinowych za 20-30 tys. zł wiceburmistrz Roman Kolankiewicz odpowiedział, że on sam wykopał studnię głębinową w swoim rodzinnym Mieczewie za 600 zł i "jest z niej zadowolony". To wypowiedź całkowicie oderwana od realiów finansowych mieszkańców, tym bardziej, że Mieczewo zostanie niedługo podłączone do Aquanetu, a więc nie odczuje skutków blokady przyłączeń - dodaje Nowacki.
Operator wodociągu: nie przyłączamy nikogo nowego
W rozmowie z nami prezes spółki Majątek Rogalin poinformował, że nowe przyłączenia do sieci wodociągowej nie są realizowane od 2021 roku.
- Do tego czasu podłączaliśmy tylko te osoby, które miały przyrzeczone przyłącza - mówi Mikołaj Pietraszak-Dmowski, prezes spółki Majątek Rogalin. - Przepisy mówią wprost, że jeśli nie ma warunków technicznych, to operator ma obowiązek odmawiania przyłączenia. Aby nie pogorszyć jakości usług tym, którzy już z wodociągu korzystają. Poza tym wiele wniosków o przyłącza dotyczyło miejsc, w których sieci w ogóle nie ma - podkreśla.
Obecna sieć wodociągowa budowana w latach 80. i 90. ubiegłego wieku nie była projektowana na obecną gęstość zabudowy okolicznych wsi. Przykładowo: w 1994 roku w sąsiednim Mieczewie planowano, że przybędą dwa nowe gospodarstwa rolne. Tymczasem od czasu budowy wodociągu powstało kilkadziesiąt nowych domów.
Kilku właścicieli jednego wodociągu. Będzie zmiana operatora?
Właścicielem połowy sieci wodociągowej zarządzanej przez Majątek Rogalin jest gmina Mosina. Druga część infrastruktury należy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i podmiotów prywatnych. Obecna sytuacja utrudnia rozbudowę sieci oraz dostosowanie ujęcia wody do obsługi większej liczby odbiorców.
- Gmina Mosina nie może nam zapewnić, że z naszego ujęcia zakładowego będziemy dostarczać wodę mieszkańcom w następnych latach. Gmina rozważa, aby zarządzanie wodociągiem przejął Aquanet. Trudno jest w takiej sytuacji inwestować w rozwój ujęcia i nieswojej sieci - dodaje Pietraszak-Dmowski.
Sieć wodociągowa w obecnym kształcie nie jest w stanie efektywnie dostarczać wody kolejnym mieszkańcom. Zwłaszcza, że w okresach suszy pobór wody wzrasta nawet 5-krotnie.
- Żaden, nawet najbardziej wydajny wodociąg nie jest w stanie tego obsłużyć. A co dopiero, nasz, wiejski, którego sieć jest zbudowana w sposób gwiaździsty i z rur o małym przekroju - podsumowuje Pietraszak-Dmowski.
Gmina nie rozwiązała wieloletniego problemu?
Według Kevina Nowackiego Gmina Mosina od 20 lat nie podjęła skutecznych działań, aby zapewnić mieszkańcom dostępu do podstawowego medium, jakim jest woda.
- Młode osoby nie mają jak się budować, wiele rodzin z dziećmi tkwi w zawieszeniu, a brak przyłącza jest dziś równoznaczny z brakiem możliwości rozpoczęcia inwestycji mieszkaniowej. To jest bariera rozwoju gminy, która, jeśli dalej będzie ignorowana doprowadzi do odpływu mieszkańców i zamrożenia inwestycji - stwierdził Nowacki.
Jak na razie nie udało nam się uzyskać stanowiska Gminy Mosina w tej sprawie.