Nie oszukasz Biedronki. Coraz więcej stoisk samoobsługowych wyposażonych w inteligentne kamery
Początki samoobsługi w Biedronce były prezentem dla nieuczciwych klientów - wystarczyło wskazać tańszy towar zamiast droższego albo "zgubić" różnicę na wadze kontrolnej. Odpowiedzią sieci stały się kamery zamontowane w modułach kas. Z jednej strony pomagają klientom szybciej odnaleźć właściwy produkt na wyświetlaczu (zwłaszcza przy owocach, warzywach i pieczywie). Przede wszystkim redukuje jednak do minimum próby oszustwa.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
Kiedy kasa mówi "sprawdzam"
Zatrzymanie transakcji najczęściej następuje, gdy obraz z kamery nie zgadza się z wyborem na ekranie. Algorytm prosi wówczas o potwierdzenie pracownika sklepu. Podobnie dzieje się, gdy towar trafia na wagę w nieprzezroczystym woreczku i kamera nie "widzi" zawartości. Jeśli choć jeden z trzech elementów - kod kreskowy, odczyt wagi, obraz - nie pasuje, system zablokuje sprzedaż.
Nie brakuje opinii, że kamery utrudniły życie uczciwym kupującym oraz pracownikom sieci. Ciekawą opinię znaleźliśmy w serwisie Reddit:
Najbardziej uciążliwe są kamery, bo towary ważone są sprawdzane po odłożeniu na wagę kontrolną i, jak kamera nie rozpozna, że to są np. jabłka, które wybrałeś, to musisz czekać na zatwierdzenie przez obsługę. Mnie to wkurza, bo nie pakuję warzyw/owoców w foliowe reklamówki, tylko w moje szmaciane siateczki do tego przeznaczone, i kamera nie widzi przez nie, co jest w środku. Niestety, w Biedronkach te kamery coraz częściej włączają, bo niektórzy ludzie wbijają na kasach tańsze towary zamiast tych droższych, które tak naprawdę zważyli. Najgorsze jest to, że w Biedronkach najczęściej nikt nie stoi przy kasach samoobsługowych, tylko trzeba notorycznie wyczekiwać, aż ktoś się zlituje i przyjdzie, a często widzisz kilku pracowników chodzących po sklepie i mających wszystko w d...e, i nawet do ciebie nie podejdą. Zawsze przy kasach samoobsługowych powinna stać jedna z osób, zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy jest dużo klientów. W Lidlu, w którym rzadko bywam, nie ma z tym problemu, a obsługa ma jeden monitor, na którym może obsłużyć wszystkie kasy samoobsługowe, a i te ich kasy działają o wiele sprawniej i jest więcej miejsca, by wózkiem przejechać".
Coraz więcej kamer
Biedronka testowała samoobsługę już w 2018 roku w Warszawie i Gdańsku. Dziś kasy stoją w ponad 3 tys. sklepów, a ich liczba w ubiegłym roku przekroczyła 15 tysięcy. Według danych z ostatniego roku ok. 40 proc. transakcji przechodzi przez samoobsługę. Przy takiej skali wzmocnienie nadzoru - w tym kamer - staje się ważnym elementem sprzedaży.
Jak uniknąć blokady
Reguła jest prosta: im bardziej "czytelny" dla kamery towar, tym mniejsze ryzyko zatrzymania. Produkty na wagę warto na chwilę wyjąć z materiałowych torebek i odkładać tak, by były dobrze widoczne. Jeśli podpowiedź kasy mija się z celem, lepiej od razu wybrać właściwą pozycję i odłożyć towar stabilnie na wagę kontrolną. Resztą zajmie się system - a gdy poprosi o potwierdzenie, sprawa powinna zakończyć się jednym kliknięciem pracownika.