Rybacy pod presją zmian. Rząd planuje ograniczenia na dwóch zalewach
Stała liczba statków i brak nowych rejestracji
Nowelizacja ustawy o rybołówstwie morskim zakłada, że liczba statków uprawnionych do połowów na Zalewie Wiślanym i Zalewie Szczecińskim zostanie zamrożona na obecnym poziomie.
"Każdy ze statków wykonujących rybołówstwo komercyjne na tych obszarach zachowa prawo dalszego prowadzenia działalności gospodarczej. Natomiast nie będzie możliwa rejestracja nowych jednostek" - podano w uzasadnieniu.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Obecnie na Zalewie Wiślanym operuje 150 statków rybackich, a na Zalewie Szczecińskim, Kamieńskim i Jeziorze Dąbie - 101. Dla porównania, w 2014 roku na Zalewie Wiślanym działały 92 jednostki. Wzrost liczby statków w ostatnich latach budził zastrzeżenia samych armatorów, którzy wnioskowali o ograniczenia.
Nowe podejście do kwot i zezwoleń
Projekt wprowadza również możliwość przekazywania kwot połowowych między armatorami. Ma to zwiększyć elastyczność systemu i ograniczyć ewentualne straty ekonomiczne.
"Nowelizacja ma przyczynić się do ograniczenia ewentualnych strat ekonomicznych tych armatorów i zwiększenia konkurencyjności na rynku rybackim" - wskazano w wykazie prac legislacyjnych.
Nowe przepisy mają też znieść obowiązek corocznego składania wniosków o specjalne zezwolenie połowowe. Obecnie wniosek musi być złożony do 31 października roku poprzedzającego dany rok połowowy.
Presja połowowa coraz większym problemem
Według analiz Morskiego Instytutu Rybackiego presja połowowa na Zalewie Wiślanym wzrosła trzykrotnie od 2015 roku - kiedy to zrezygnowano z limitów połowowych na leszcza i sandacza.
"Raporty z wykonanych badań naukowych i analiz połowowych Morskiego Instytutu Rybackiego w ostatnich 4 latach potwierdzają, że nakład połowowy na obszarze Zalewu Wiślanego zwiększył się trzykrotnie" - podało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Choć początkowo nie stwierdzono oznak przełowienia, obecnie wzrost liczby jednostek i wysokie połowy mogą - jak wskazuje ministerstwo - zagrozić odnawialności stad ryb i możliwości dalszego zarobkowania rybaków.
Z analiz wynika, że dalszy wzrost intensywności połowów na Zalewie Wiślanym, Szczecińskim, Kamieńskim i Jeziorze Dąbie może skutkować zmniejszeniem biomasy ryb poniżej poziomu umożliwiającego zrównoważony rozwój rybołówstwa.
Źródło: PAP