Skupywali leki trudno dostępne w Polsce i sprzedawali za granicę. CBA w akcji
W tym artykule:
Hurtowa skala przestępczej działalności i faktury na 40 mln zł
- Proceder polegał na wystawianiu oraz posługiwaniu się fakturami VAT i zapotrzebowaniami, które poświadczały nieprawdę. Dokumenty te dotyczyły nabywania z aptek znacznych ilości produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W procederze wykorzystywano trzy fikcyjne podmioty lecznicze działające formalnie w strukturach hurtowni farmaceutycznej. W ramach ich działalności nabywano, w oparciu o nierzetelne zapotrzebowania, m.in. trudno dostępne leki. Nabyte produkty lecznicze były dalej odsprzedawane do podmiotów zagranicznych - opowiada o działalności rozbitej grupy przestępczej, działającej według schematu tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji leków prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
To właśnie w tym miejscu przedsięwzięcie miało przynosić wymierne zyski finansowe. Na jego intratność - według śledczych - wpływała hurtowa skala, bowiem wykorzystywane fikcyjne podmioty lecznicze miały wystawić łącznie aż 1742 zapotrzebowania na produkty lecznicze i wyroby medyczne zagrożone brakiem dostępności w Polsce, a następnie w oparciu o te zapotrzebowania wystawiły faktury VAT na łączną kwotę ponad 40 milionów zł.
Lekarz, prezes przychodni i aptekarze w grupie przestępczej
Ustalenia funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku, działających pod nadzorem Wydziału do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wskazują, że kluczową rolę w grupie przestępczej odgrywali jej założyciele i zarazem przywódcy: 62-letni dziś Marek M. oraz 57-letni Jarosław P. Szeregu przestępstw, zagrożonych dla przywódców karami do 10 lat więzienia, a dla ich podwładnych do 8 lat za kratami, "lekowy gang" dopuszczać się miał w latach 2015-2017 nie tylko w stolicy Pomorza, ale też m.in. Warszawie, Poznaniu i Łodzi. W skład grupy wchodzić mieli przedstawiciele szeroko pojętej branży medycznej, wśród których znalazł się lekarz, kierownicy i właściciele aptek, a także prezes przychodni oraz zarządu hurtowni farmaceutycznej.
- Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowe wysokości od 5 tysięcy złotych do 80 tys. zł. Na poczet grożących kar oraz przepadku korzyści majątkowych prokurator zastosował zabezpieczenia majątkowe poprzez ustanowienie hipotek przymusowych na nieruchomościach stanowiących mienie podejrzanych w łącznej kwocie niemal 1,4 mln zł - wylicza prok. Mariusz Duszyński
Czym handlować mieli przestępcy?
- preparatami przeciwzakrzepowymi, stosowanymi w profilaktyce udaru, zatorowości i powikłań zakrzepowych (Pradaxa, Clexane, Xarelto)
- lekami stosowanymi w leczeniu choroby Parkinsona (Madopar)
- medykamentami używanymi w przypadku schorzeń układu oddechowego przebiegających ze skurczem oskrzeli (Berodual).