Zatankuj dziś, zanim diesel przebije 6 zł. Końcówka września może zaboleć
Przewidywane ceny paliw
Eksperci analizujący rynek paliwowy nie przewidują obecnie drastycznych zmian cen na stacjach benzynowych w Polsce.
"Ceny paliw na stacjach pozostaną stabilne, z możliwymi niewielkimi podwyżkami" - wskazali analitycy e-petrol.
Agnieszka Żulewska o swoich rolach i serialu "Na Wspólnej". Jest szansa, że do niego powróci?
Jednak w ostatnich dniach września realne jest ryzyko, że cena oleju napędowego przekroczy 6 zł za litr. Prognozowane średnie ceny detaliczne benzyny 98-oktanowej mają wynosić od 6,54 do 6,65 zł za litr, a benzyny 95-oktanowej od 5,78 do 5,89 zł za litr. Dla oleju napędowego spodziewane są ceny w przedziale 5,92-6,03 zł za litr, natomiast autogaz (LPG) może kosztować od 2,61 do 2,69 zł za litr.
Zmiany na rynku hurtowym
W ostatnim tygodniu września odnotowano umiarkowane zmiany w hurtowych cenach paliw na krajowym rynku. Ceny benzyny spadły, podczas gdy ceny diesla i oleju opałowego wzrosły. Hurtowa cena benzyny 98-oktanowej spadła z 4961,80 zł do 4940,00 zł za 1000 litrów, co oznacza obniżkę o 21,80 zł. Podobnie było w przypadku benzyny 95-oktanowej, której cena zmniejszyła się z 4522,80 zł/m sześc. do 4505 zł, czyli o 17,80 zł.
"W przeciwnym kierunku podążył diesel - jego cena wzrosła z 4688,80 zł do 4731,60 zł, co daje zwyżkę niemal o 43 zł na 1000 litrów" - informują analitycy e-petrol.
Sankcje i ich wpływ na rynek
Sytuacja na rynku paliw jest również kształtowana przez decyzje polityczne. Jak wskazują analitycy, n-butan został dodany do projektu 19. pakietu sankcji Rady UE przeciwko Rosji. "Teraz, dzięki dodaniu go do załącznika XXI rozporządzenia 833/2014, import surowca z Rosji i Białorusi ma zostać zablokowany" - czytamy w rapoorcie.
Chociaż te zmiany niekoniecznie wpłyną na ceny paliw w Polsce, to jednak "problemy mogą już niedługo być odczuwalne na całym rynku naftowym, bo Ukraina jest na dobrej drodze do tego, aby zatrzymać podaż surowca i paliw z Rosji".
Globalne czynniki kształtujące rynek
Globalne uwarunkowania również wciąż odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu cen paliw.
"Poniedziałkowa przecena była napędzana nadzieją na przywrócenie dostaw ropy z irackiego Kurdystanu rurociągiem przez Turcję. Tą drogą na rynek miałoby trafiać nawet 230 tys. baryłek surowca dziennie" - ocenili analitycy i dodali: "Szybko okazało się, że potrzeba jeszcze współpracy ze strony firm wydobywczych - Genel Energy i DNO, które domagają się gwarancji spłaty dotychczasowych zaległości".
Do tego dochodzą "coraz poważniejsze problemy sektora naftowego w Rosji", które również potrafią wpłynąć na sytuację międzynarodową, wpływając na rynek jako całość.
źródło: PAP