Zielona Góra: "Nie niszczcie nam trawnika na ulicy Różanej"
Remont ulicy Różanej zakończył się w tym roku w ramach ofensywy drogowej miasta. Jedziemy tam już drogą z kostki betonowej, która gładko, bez progu, przechodzi w zielone połacie trawnika, a później w chodnik. Nie zawsze było tak przyjemnie… – Od lat walczyliśmy o budowę tej drogi – mówi mieszkaniec Piotr Tadrowski. Deweloper stawiający osiedle był do tego zobligowany, ale nie wywiązał się z umowy, wolał zapłacić kary.
– Z kolei poprzednie władze miasta nie znalazły odpowiednich środków. Wszystko zmieniło się dzięki prezydentowi Marcinowi Pabierowskiemu, który spotkał się z nami jeszcze przed wyborami. Obiecał, że sprawę załatwi i słowa dotrzymał. Podobnie jak radny Robert Kornalewicz, który też nas mocno wspierał – kontynuuje.
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Najbliższe otoczenie Zełenskiego pod lupą służb
Skąd więc zmartwienia mieszkańców ulicy?
– Nie ma tu kanalizacji deszczowej. Dlatego projekt został przygotowany w taki sposób, że drogę wybudowano z ekokostki pozostawiając „otwarte” pobocza służące do zbierania nadmiaru wody – tłumaczy Tadrowski.
Dodaje, że osobiście bardzo podoba mu się pomysł, i wygląda świetnie. Ale jednocześnie, przy braku progu, działa jak magnes na kierowców, którzy nagminnie rozjeżdżają trawniki, parkując na nich samochody.
– Jako mieszkańcy staramy się zwracać uwagę, ale nie zawsze jesteśmy na miejscu. Dlatego prosimy zielonogórzan odwiedzając ul. Różaną w Łężycy nie niszczcie nam zieleni, niech nasza ulica pozostanie piękna – informuje Tadrowski. Do apelu przyłącza się radny Kornalewicz.
– Dbajmy o wspólne dobro, warto! Różana została wyremontowana jako jedna z pierwszych, ale walczymy o kolejne ulice w Łężycy. Już teraz analizujemy drogi, które w przyszłym roku zostaną objęte planem inwestycyjnym – wskazuje radny Kornalewicz.
Przetarg na remont ul. Polnej, Bocznej i Drobiowej w Łężycy już został rozstrzygnięty, ale wciąż trwa procedura odwoławcza.