Jest zielone światło dla ustawy o języku śląskim. "Chcemy być pełnoprawnymi obywatelami Polski"
Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się we wtorek podczas posiedzenia sejmowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych. Uzyskał on poparcie większości posłanek i posłów zasiadających w komisji - ośmioro głosowało za, a dwóch przeciwko. Wsparcie dla projektu ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zadeklarował wiceminister Tomasz Szymański.
W tym artykule:
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
Posłowie PiS przeciwko projektowi ustawy
Przeciwko projektowi ustawy uznającej język śląski za język regionalny opowiedział się poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Sellin. Argumentował to m.in. opinią Rady Języka Polskiego z... 2011 roku. Wskazano w niej, że język śląski to tylko dialekt języka polskiego, któremu na dodatek brakuje kodyfikacji.
- W dokumentach rady pojawiają się głosy, że etnolekt śląski, to jest pojęcie używane przez radę, etnolekt śląski nie spełnia definicji języka regionalnego w świetle ustawy, ponieważ jest dialektem języka dominującego, czyli dialektem języka polskiego. Jeszcze jedna ciekawa uwaga, Rada Języka Polskiego zauważyła możliwe ryzyka związane z uznaniem etnolektu za język regionalny, np. potencjalne dążenia emancypacyjne lub separatyzm kulturowy. To jest zdanie ze stanowiska Rady Języka Polskiego, nie moje, ale podzielam to zdaniem - powiedział Jarosław Sellin.
Podobne stanowisko przedstawił poseł PiS Wojciech Zubowski. Ponadto wskazał, że problemem będzie sfinansowanie wynikających z uznania języka śląskiego za język regionalny zobowiązań, takich jak nauczanie go w szkołach.
"Dynamika zmian na Śląsku jest gigantyczna"
We wtorkowym posiedzeniu komisji udział wzięło grono ekspertów zajmujących się językiem śląskim. Wszyscy podkreślali, że nie warto odwoływać się do stanowiska Rady Języka Polskiego sprzed kilkunastu lat. Po pierwsze, ponieważ - w ich ocenie - język śląski jest odrębnym językiem i nie leży w kompetencjach Rady Języka Polskiego. Po drugie, ponieważ w ciągu tych kilkunastu lat zrobiono ogromne postępy w kwestii kodyfikacji języka śląskiego.
Prof. Jolanta Tambor z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, która m.in. kieruje podyplomowymi studiami z wiedzy o regionie i języka śląskiego, zaznaczyła, że język śląski zarówno został skodyfikowany, jak i posiada bardzo bogatą odmianę literacką. Wskazała, że kodyfikacja języka polskiego również postępuje i to normalny proces.
- Dynamika zmian na Śląsku jest gigantyczna - powiedział autor "Zasad pisowni języka śląskiego" prof. Henryk Jaroszewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Dodał, że przewodnicząca Rady Języka Polskiego prof. Katarzyna Kłosińska poparła uznanie języka śląskiego za język regionalny.
Apel o szacunek i brak strachu
Burmistrz Radzionkowa Gabriel Tobor, autor tłumaczeń Nowego Testamentu i Ksiąg Mądrościowych Starego Testamentu na język śląski, zasygnalizował w dyskusji, że sprawa języka śląskiego dotyczy szacunku państwa do obywateli.
- Jesteśmy obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. Państwo, które jest pewną umową społeczną, powinno tych obywateli przede wszystkim szanować, wspierać dążenia związane z ich tożsamością i tego nam brakuje, tego zrozumienia. (...) Bo jeśli ten szacunek będzie, to problem zaistnienia języka śląskiego jako języka regionalnego nie będzie problemem. O to apeluję, aby swoich obywateli należycie szanować - powiedział Gabriel Tobor.
Natomiast dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach Robert Talarczyk zaapelował, żeby politycy przestali bać się Ślązaczek i Ślązaków oraz śląskości.
- Śląsk jest częścią Polski, od ponad 100 lat jesteśmy obywatelami tego kraju i chcemy być pełnoprawnymi obywatelami Polski bez względu na to, jakie są konotacje historyczne i skomplikowana sytuacja geopolityczna tego regionu - podkreślił Robert Talarczyk.
"Niedające się wykluczyć działania hybrydowe"
Parlament w 2024 roku uchwalił ustawę uznającą język śląski za język regionalny.
W Sejmie za głosowało 236 posłów, przeciwko było 186, a 5 wstrzymało się od głosu. Ustawę poparli wszyscy obecni na sali plenarnej posłowie Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy oraz dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości z woj. śląskiego - Bolesław Piecha oraz Marek Wesoły.
Ustawę zawetował prezydent Andrzej Duda. W uzasadnieniu napisano, że prezydent "kierując się odpowiedzialnością za państwo, uważa, że nie można zaaprobować żądań o objęcie określonych dialektów językowych przepisami ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, przy braku do tego jednoznacznych podstaw merytorycznych i prawnych, zwłaszcza w bieżącej sytuacji społecznej i geopolitycznej"
- Niedające się wykluczyć działania hybrydowe, jakie mogą być podjęte w stosunku do Rzeczypospolitej Polskiej, związane z prowadzoną wojną za wschodnią granicą, nakazują szczególną dbałość o zachowanie tożsamości narodowej. Ochronie zachowania tożsamości narodowej służy w szczególności pielęgnowanie języka ojczystego - podkreślono w uzasadnieniu weta Andrzeja Dudy.
Weto Karola Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki ma już na swoim koncie weto do ustawy uznającej język wilamowski za język regionalny.
- Prezydent jest zdania, że każdy przejaw patriotyzmu lokalnego i troski o zachowanie dziedzictwa przodków zasługuje na szacunek, jednak rozstrzygnięcie, czy dany etnolekt jest językiem regionalnym nie może mieć charakteru uznaniowego ani politycznego - napisano w komunikacie dotyczącym weta Karola Nawrockiego.
Kancelaria Prezydenta wskazała, że miał on "uzasadnioną wątpliwość, czy regulacja została oparta na przesłankach merytorycznych, a nie wyłącznie natury symbolicznej lub politycznej".
Po co komu język śląski?
Dla Ślązaczek i Ślązaków uznanie języka śląskiego za język regionalny oznaczałoby m.in. prawo do używania imion i nazwisk w języku śląskim, w szczególności w aktach stanu cywilnego oraz dokumentach tożsamości, nauki języka śląskiego czy dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, o ile liczba mieszkańców posługujących się językiem śląskim według danych ze spisu powszechnego przekracza tam 20 proc.
Władze publiczne musiałyby prowadzić działania zmierzające do ochrony, zachowania i rozwoju języka śląskiego. Regionaliści podkreślają przede wszystkim wprowadzenie nauki języka śląskiego do szkół, a także m.in. możliwości związane z finansowaniem działalności instytucji kultury.
Wieloletnie starania o język regionalny
Zgodnie z Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszości za język regionalny uznaje się język tradycyjnie używany na terytorium danego państwa przez jego obywateli, którzy stanowią grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności. Poza tym musi się on różnić od tradycyjnego języka tego państwa, co nie obejmuje jego dialektów ani języków migrantów.
Podczas spisu powszechnego w 2021 r. narodowość śląską zadeklarowało w sumie 596 224 osoby (236 588 jako pierwszą, 187 372 jako jedyną). Używanie języka śląskiego w kontaktach domowych potwierdziło 467 145 osób (54 957 jako jedynego).
Po raz pierwszy poselski projekt ws. uznania języka śląskiego pojawił się w 2007 r. Tego samego dnia zdecydowano o skróceniu kadencji parlamentu. Kolejne projekty składano w 2010 i 2012 r., ale nigdy nie zostały poddane dyskusji na sali plenarnej. W 2014 r. do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy ws. uznania Ślązaków za mniejszość etniczną, podpisany przez 140 tys. obywateli. Skierowano go do prac w komisji, której wnioskiem było jego odrzucenie. Poselski projekt dot. ślonski godki w 2018 r. nie doczekał się numeru druku, a w 2020 r. pierwszego czytania. Z kolei w 2023 r. przygotowano poselski projekt o uznaniu śląskiej mniejszości etnicznej, ale zanim się nim zajęto, skończyła się kadencja.