Co dalej z pustostanem przy Posnani? Głos zabrał osiedlowy radny
Od lat mieszkańcy Poznania – a szczególnie ci z Rataj – narzekali na zrujnowany pustostan i nielegalne wysypisko, które szpeciło okolicę centrum handlowego Posnania i ruchliwej trasy kórnickiej. Wreszcie pojawiło się światełko w tunelu. Jak poinformował radny osiedlowy Dawid Cieślik, już w czerwcu mają rozpocząć się prace rozbiórkowe i porządkowe przy ul. Kórnickiej 37 i 37A.
To ogromny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa w naszej dzielnicy! – komentuje Cieślik w mediach społecznościowych.
Lata bezradności urzędów i problem z właścicielem
O porzuconym budynku i otaczającym go dzikim śmietniku pisano już wielokrotnie, m.in. na łamach epoznan.pl. Przez długi czas służby miejskie rozkładały ręce – miasto nie mogło zorganizować sprzątania na prywatnej działce, a kontakt z właścicielem nieruchomości był niemożliwy.
Dopiero w lutym tego roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego przeprowadził kontrolę na miejscu. Wykonano dokumentację fotograficzną, zinwentaryzowano budynek i rozpoczęto poszukiwania spadkobierców nieruchomości. Przełom nastąpił w marcu, gdy jeden z właścicieli zgłosił się do PINB.
Okazało się, że już w 2019 roku wydano pozwolenie na rozbiórkę – ale dla innego podmiotu – wyjaśnia radny Cieślik.
Nowy właściciel złożył więc wniosek o przeniesienie pozwolenia na siebie.
Ruszają prace – rozbiórka jeszcze w tym roku
Właściciel zobowiązał się do rozpoczęcia prac w czerwcu 2025 roku. Mieszkańcy liczą, że teren, który przez lata był symbolem chaosu i braku odpowiedzialności, stanie się teraz przykładem udanego działania społeczności i skutecznej współpracy z urzędami.
Dziękuję wszystkim, którzy wsparli tę inicjatywę, zgłaszali problem i działali na rzecz naszej wspólnej przestrzeni. To pokazuje, że razem możemy naprawdę wiele – podkreślił Cieślik.
Nie tylko Kórnicka – Poznań walczy z pustostanami
To nie jedyny przypadek pustostanu, który od lat straszy mieszkańców i turystów. W ostatnich miesiącach miasto mierzy się również z problemem m.in. przy ul. Bóżniczej czy w rejonie Śródki, gdzie nieruchomości popadają w ruinę, stwarzając zagrożenie i tworząc nielegalne wysypiska.
W styczniu br. rada miejska przyjęła projekt uchwały wzywający do utworzenia specjalnej komórki ds. zarządzania pustostanami. Jej celem ma być szybsze reagowanie na podobne przypadki, jak ten przy ul. Kórnickiej.
Analiza: sukces mieszkańców, ale czy systemowo?
Sprawa pustostanu przy Posnanii pokazuje, jak ważna jest determinacja lokalnych społeczności. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców, radnych i PINB udało się ruszyć sprawę, która przez lata była w impasie. Jednak pozostaje pytanie: czy każda podobna sytuacja musi czekać na "lokalnego bohatera", by cokolwiek się zadziało?
Miasto Poznań powinno wyciągnąć wnioski i stworzyć systemowe rozwiązania, które pozwolą szybciej i skuteczniej interweniować w przypadku niebezpiecznych, porzuconych nieruchomości. Takie miejsca nie tylko zagrażają bezpieczeństwu, ale także wpływają negatywnie na estetykę i poczucie porządku w przestrzeni miejskiej.
Poznaniacy pokazali, że nie chcą czekać bez końca. Teraz czas na miasto, by nadążyło za ich oczekiwaniami.