Katowice: Architekci od 30 lat patrzą, jak zmienia się miasto
Czerwone dachówki, w których odbija się światło wschodzącego słońca, w oddali kopuła katedry, słychać melodię dzwonów. Włoski poranek. Z drugiej strony widok na drapacze chmur, a między nim solidną modernę z lat 60. i 70 minionego wieku: przeszklenia, minimalizm, prosta geometria, wieczorna panorama niczym w iskrzącym się od świateł Nowym Jorku. A to wszystko, na co patrzymy z balkonu kamienicy z lat 70. to Katowice. Mieszkanie z wymarzonym widokiem dla architektów.- To prawda - przyznają, mieszkający tu od ponad 30 lat, Joanna i Wojciech Małeccy. Architekci, jakby inaczej.