Ofiar pedofila może być więcej. Prokuratura apeluje o zgłaszanie się pokrzywdzonych dziewczyn
Prokuratura Rejonowa w Gorzowie prowadzi śledztwo w sprawie Roberta S., który jest oskarżony o popełnianie przestępstw o charakterze seksualnym, doprowadzanie nastolatek do innych czynności seksualnych, rozpijanie ich i prezentowanie im treści pornograficznych. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Natomiast prokuratura apeluje o zgłaszanie się pokrzywdzonych dziewczyn, bo ofiar pedofila może być znacznie więcej.
Nauczyciel i fotograf z Gorzowa molestował nastoletnie dziewczynki. Były to zarówno jego uczennice z podstawówki, jak i dziewczynki, którym robił zdjęcia. Jedna z ofiar pedofila postanowiła opowiedzieć o tym co przeżyła i przez jakie piekło przeszła przez te wszystkie lata. Kiedy zaczęła być wykorzystywana przez Roberta S., miała zaledwie 13 lat.
Śledztwo, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorzowie obejmuje pięć pokrzywdzonych dziewczyn. Jednak od momentu, kiedy w mediach pojawiły się pierwsze informacje o zarzutach wobec 47-letniego Roberta S., do prokuratury zaczęły zgłaszać się kolejne ofiary – to cztery kolejne dziewczyny.
- Bardzo prosimy pokrzywdzone dziewczyny, a także nauczycieli, rodziców czy opiekunów, którzy wiedzieli o niewłaściwym zachowaniu Roberta S., aby zgłaszały się do prokuratury lub na policję. Wszystkim ofiarom zapewniamy anonimowość. Wszystkie czynności będą przeprowadzane z zachowaniem jak najwyższych standardów, aby uniknąć dalszej wiktymizacji ofiar – podkreśla prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
47-latek jest oskarżony o popełnienie przestępstw o charakterze seksualnym, doprowadzanie nastolatek do innych czynności seksualnych, rozpijanie ich i prezentowanie im treści pornograficznych. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące, ponieważ istniała uzasadniona obawa matactwa z jego strony. Robert S. nie przyznał się do winy. Grozi mu od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
"W wieku 13 lat skończyło się moje dzieciństwo"
- Jedna z pokrzywdzonych powiedziała, że w wieku 13 lat skończyło się jej dzieciństwo. Mamy do czynienia z nauczycielem, osobą która prowadziła szkolenia z nauki jazdy. To było budowanie zaufania przez okres dwóch lat wobec ofiary. Sprawcy, którzy popełniają tego typu czyny, wiedzą, że graniczną datą jest ukończenie przez pokrzywdzonego 15 roku życia. To zaufanie było zbudowane, była to więź emocjonalna. To zaufanie było tak silne, że pokrzywdzone broniły sprawcy, nie chciały o tym rozmawiać. Dlatego też doszło do umorzenia pierwszego śledztwa. Pokrzywdzone zaprzeczały temu, co się wydarzyło. Dopiero połączenie kropek i pracy policji, udało się to wszystko powiązać i dotrzeć do kolejnych osób, przesłuchać przed sądem i wydać postanowienie o zatrzymaniu i przeszukaniu. Mężczyzna był zaskoczony zatrzymaniem. Dowodami są rozmowy telefoniczne i sms-owe. Przeszukiwaliśmy w wielu miejscach, pojazdy, pomieszczenia gospodarcze i mieszkalne. Przeszukania miały miejsce również w szkole, tam zabezpieczono również nośniki. Jestem świeżo po rozmowie z policją. Od momentu, kiedy pojawiła się pierwsza informacja, zgłosiły się cztery kolejne pokrzywdzone osoby. Dlatego apelujemy o zgłaszanie się ofiar – opowiada prokurator Andrzej Bogacz z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie,