Zaledwie 670 km od Warszawy. Tu rzeczywistość działa inaczej
Czy można przejść zaledwie kilkaset metrów w głąb lasu i nagle poczuć, że coś jest… nie tak? Że świat wokół się zmienia, zmysły zawodzą, a czas zaczyna płynąć w inny sposób? W Rumunii istnieje miejsce, które od dziesięcioleci wywołuje ciarki na plecach zarówno sceptyków, jak i poszukiwaczy zjawisk niewyjaśnionych. To Hoia Baciu – niepozorny las rozciągający się tuż przy granicy miasta Kluż-Napoka, którego legenda wykracza daleko poza granice Transylwanii.