Podhale na krawędzi wydolności: Czy turystyczny boom zamieni region w komunikacyjny skansen?
Na Podhalu turystyka to przede wszystkim twarda waluta i fundament przetrwania tysięcy rodzin. W niemal każdym domu znajduje się przynajmniej jeden pokój przygotowany pod wynajem, a każda, nawet najmniejsza wioska, marzy o wielkiej inwestycji, która przyciągnie tłumy gości i pozwoli lokalnym przedsiębiorcom wypełnić kwatery, a przez to także portfele. Rozwój atrakcji, budowa gigantycznych basenów termalnych i wyciągów narciarskich idą w parze z komunikacyjnym paraliżem, wszechobecnym błotem i infrastrukturą, która przestaje nadążać za ambicjami inwestorów.